31.12.2015

Sernik z likierem Bailey's

Już za chwilkę pożegnamy stary rok i przywitamy nowy.
W klimat wszystkich świąteczno-noworocznych spotkań idealnie wpisują się słodkości z dodatkiem alkoholu.
Taki jest mój ostatni sernik, który Wam szczerze polecam :-)



Sernik z likieremBailey's
/ przepis własny, składniki na 1 kwadratową blachę o wym. 24x24 cm/

kruche ciasto korzenne:
- 120 g ciasteczek (np. digestive)
- 2 czubate łyżki (30 g)  masła
- 2 łyżeczki przyprawy korzennej

masa serowa:
-1 kg  zmielonego twarogu
- 200 g serka mascarpone
- 250 g cukru
- 4 jajka
- 3 kieliszki  (125 ml) likieru Bailey's
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 20 g mąki ziemniaczanej lub 1 budyń waniliowy w proszku

wierzch ciasta:
-  200 g mąki pszennej
- 100 g masła
- 1 jajko
- 70 g cukru pudru
- 2 łyżki kakao bez cukru
- 1/2 laski wanilii
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego


dodatkowo (do wysmarowania formy):
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka bułki tartej

Z mąki pszennej, cukru, kakao, ziarenek wanilii, ekstraktu oraz jajka zagnieść ciasto- będzie przypominało swoją strukturą kruszonkę.
Zawinąć je w folię spożywczą i włożyć na 1 h do lodówki lub na 30 minut do zamrażalnika.
W tym czasie pokruszyć ciasteczka i wymieszać z rozpuszczonym w garnuszku masłem, na koniec dodać przyprawę i jeszcze chwilę mieszać.
Tortownicę wysmarować masłem, wysypać bułką tartą i wylepić masą ciasteczkową.
W dużej misce zmiksować cukier i jajka, dodawać partiami zmielony ser oraz mascarpone.
Następnie wlać ekstrakt waniliowy, likier Bailey's -  zmiksować, dodać również mąkę ziemniaczaną.
Masę sernikową wylać na przygotowany wcześniej spód i wyrównać powierzchnię
Wyjąć z lodówki ciemne, kruche ciasto i oprószyć nim wierzch sernika.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni i piec w nim sernik przez 15 minut, następnie obniżyć temperaturę do 120 stopni i piec ciasto przez 1 godzinę i 15 minut.
Upieczony sernik pozostawić w piekarniku na 15 minut, wyjąć formę i przełożyć na kuchenną kratkę.
Odstawić na min. 12 h w zimne miejsce.
Wyjąć z formy dopiero po tym czasie.
Smacznego!


i na sam koniec chciałabym Wam życzyć..


Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

26.12.2015

Masala chai


Masala chai to jeden z najpopularniejszych napojów rodem z Indii, którego głównymi składnikami są: czarna herbata, woda, mleko i przyprawy. Ma w sobie niezwykłą moc- doskonale pokrzepia, odpręża i rozgrzewa.


Masala chai 
/ przepis inspirowany tym , składniki dla 2 osób/

- 2 łyżeczki czarnej liściastej herbaty
- 0,5 l wody
- 1 szklanka mleka migdałowego (lub innego np. krowiego)
- 2 goździki
- 2 ziarenka czarnego pieprzu
- 2 nasionka zielonego kardamonu (zmiażdżone)
- 1 laska cynamonu cejlońskiego (można ją troszkę połamać)
- 2 łyżeczki miodu, syropu z agawy, ksylitolu lub cukru trzcinowego


Do garnuszka o grubym dnie wlewam wodę, czekam, aż woda zacznie wrzeć i dodaję przyprawy, gotuję około 7 minut  na małym ogniu.
Następnie wlewam mleko, a gdy cały napój osiągnie temperaturę wrzenia wsypuję herbatę i gotuję jeszcze przez 2 minuty na wolnym ogniu. Gdy herbatka lekko przestygnie przecedzam ją przez sitko,  słodzę i przelewam do szklaneczek.
Na zdrowie! :)



Ps: Mój czaj wylądował w słodkich kubeczko-słoiczkach od Bake Shop.

Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

24.12.2015

Życzenia świąteczne



Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

23.12.2015

Keks świąteczny


Podobnie jak z kompotem z suszu ten sam problem miałam kiedyś z keksem-totalnie mi nie smakował.
Od kilku ładnych lat przyrządzam go według sprawdzonej, tradycyjnej receptury. Nie szczędzę bakalii, rumu i najlepszego jakościowo masła, używam również świeżo wyciśniętego  soku  z pomarańczy. Ciasto wychodzi boskie! :-)


/ przepis rodzinny, składniki na keksówkę o wymiarach 24 x 10 cm/

- 150 g mąki pszennej
- 1 łyżka otrębów pszennych
- 1 łyżka mąki do posypania bakalii
- 150 g miękkiego masła
- 3 jajka
- 100 g drobnego cukru
- 2 łyżki cukru waniliowego (domowej roboty, kliknij po przepis)
- 50 g zmielonych migdałów
- 70 ml mleka
- 30 ml ( 2 łyżki) świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- szczypta soli
- kieliszek rumu 
- masła miseczka (250 g) kandyzowanych owoców 
- 1/2 szklanki wyłuskanych i posiekanych orzechów włoskich

dekoracja;
- płatki migdałów

Uwaga! Ważne, aby składniki do przygotowania ciasta miały jednakową temperaturę.
Do miski przesiewam mąkę, dodaję otręby, sól, sodę i proszek do pieczenia- wszystko dokładnie mieszam.
W drugiej misce ucieram cukier, cukier waniliowy oraz jajka i masło na gładką konsystencję.
Partiami dodaję mączną mieszankę oraz zmielone migdały.
Powoli mieszając dodaję kandyzowane owoce oprószone mąką.
Na sam koniec wlewam mleko, sok pomarańczowy oraz rum i znów mieszam.
Keksówkę wykładam papierem do pieczenia i wlewam do niej ciasto.
Na sam koniec dekorując je płatkami migdałów.
Nastawiam piekarnik na 160 stopni C. (bez termoobiegu) i piekę w nim mój keks przez około 50- 55 minut. Sprawdzam, czy ciasto jest upieczony za pomocą patyczka.
Po upieczeniu dokładnie je studzę.
Smacznego!




Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

22.12.2015

Wigilijny kompot z suszonych owoców

Albo się go kocha, albo nienawidzi.
Przez długi czas nie byłam amatorką kompotu z suszonych owoców. Wraz z wiekiem zmienił mi się nieco gust kulinarny, przyszła też pora na docenienie jego smaku i odkrycie- po latach- co tak na prawdę budziło moją niechęć. Otóż winowajcami okazały się wędzone owoce! Dlatego mam swój niezawodny sposób- mój kompot nie ma ich w swoim składzie, ma za to suszone owoce, i to duuużo: śliwki, morele, gruszki, jabłka. Czasem dodaję również suszone figi i żurawinę. Ta wigilijna potrawa nie istnieje także bez aromatycznych korzennych przypraw, prawdziwej wanilii i najlepszego miodu z zaufanej pasieki Wileńskich. Czasem do szklaneczek wypełnionych płynem wrzucam także plasterki pomarańczy - dzięki niej nabiera on pięknego, energetyzującego zapachu.


Nie jest tajemnicą, że ten napój działa prawdziwe cuda. To własnie dzięki suszonym owocom i korzennym przyprawom wspomaga nasze obciążone wigilijną kolacją żołądki. Poczciwy susz zawiera w swoim składzie sporą ilość błonnika pokarmowego, potasu, żelaza, witaminy A oraz tych z grupy B. Obecne są w nim również przeciwutleniacze. Miód, jak wiemy, jest ceniony przede wszystkim za swoje antybakteryjne działanie, posiada również spore ilości mikroelementów i witamin. Najważniejsze jest jednak, aby nie dodawać go do zbyt gorącej wody, wówczas wszystkie cenne składniki zostaną zabite przez zbyt wysoką temperaturę. Najlepiej więc dosłodzić miodem ugotowany, lekko ciepły kompot. Cynamon- zwłaszcza ten cejloński, goździki, wanilia i anyż również mają niesamowitą moc. Hamują rozwój bakterii, obniżają poziom cukru we krwi, pobudzają pracę serca, układu trawiennego i łagodzą objawy niestrawności. To chyba wystarczająca ilość argumentów? :)
Gotujemy!


Wigilijny kompot z suszonych owoców
/ przepis własny, dla 6 osób/

- 2,5 l wody
- 1 szklanka umytych suszonych śliwek
- 1 szklanka umytych suszonych moreli
- 1 szklanka umytych suszonych jabłek
- 1 szklanka umytych suszonych gruszek
- ½ szklanki umytych suszonych fig i żurawiny
-  ½ przekrojonej wzdłuż laski wanilii
- kawałek kory cynamonu cejlońskiego
- 2 gwiazdki anyżu
- sok wyciśnięty z ½ cytryny
- plasterki pomarańczy (do dekoracji)
- miód (do smaku)

Wszystkie składniki (oprócz miodu, cytryny i plastrów pomarańczy) zalewam gorącą wodą i gotuje przez 30 minut na wolnym ogniu. Po tym czasie wyłączam palnik i studzę napój, doprawiam miodem i sokiem z cytryny. Tuż przed podaniem przecedzam mój kompot (z owoców robię leguminę lub dodaję je do owsianki), przelewam do szklanek i dekoruję plastrami pomarańczy.
Na zdrowie!


Ten artykuł został specjalnie przygotowany dla portalu Hello Zdrowie. Chcesz go zobaczyć?
Kliknij w obrazek poniżej :)


Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

20.12.2015

Ciasteczka korzenne z pomarańczową nutą (wegańskie)


Wegańskie ciasteczka korzenne z pomarańczową nutą

/przepis własny, składniki na około 25 małych ciasteczek/

- 1 szklanka mąki pszennej 
- 1 łyżka otrębów pszennych
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 3 łyżki oleju kokosowego (płynnego)
- 2 łyżki przyprawy korzennej 
- 2 łyżki lodowatej wody
- szczypta soli
- szczypta pieprzu
-  szczypta sody
- kilka kropel (2-3) naturalnego ekstraktu pomarańczowego (do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością)

dodatkowo:
- gruby cukier perlisty do posypania ciasteczek
-  2 łyżki mleka migdałowego

Mąkę oraz otręby przesiałam do miski, wsypałam również cukier puder oraz sodę i przyprawy.
Wlałam płynny olej kokosowy, lodowatą wodę, ekstrakt i zagniotłam zwarte ciasto.
Zawinęłam je w folię spożywczą i schowałam na 1 h do lodówki.
Po tym czasie rozwałkowałam ciasto i wykrawałam z niego kształty za pomocą tych foremek.
Pozostałe skrawki ciasta znów zagniatałam i również z nich wycinałam kształty- i tak aż do wyczerpania ciasta :)
Ciasteczka układałam na płaskiej blasze od piekarnika, smarując je za pomocą pędzelka mlekiem migdałowym i posypując grubym cukrem.
Rozgrzałam piekarnik do 180 stopni C. (bez termoobiegu) i piekłam w nim moje ciastka przez 5-6 minut.
Ciasteczka należy zdejmować z blachy po ich całkowitym wystudzeniu.
Smacznego!





Uwagi:
 Każdy piekarnik grzeje inaczej, czasem wystarczy 1 minuta żeby ciasteczka totalnie się przypaliły. Jeśli Twoje ciastka mają zawisnąć na choince, pamiętaj o zrobieniu im dziurek za pomocą wykałaczki jeszcze przed pieczeniem!
Ciasteczka delikatnie się "kurczą" podczas pieczenia.
Do pieczenia użyłam tych foremek.




 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥_________________________

18.12.2015

Zimowa owsianka


Zimą świetnie jest z samego rana rozgrzać się zdrowym i sycącym śniadaniem.
Gdy na stole ląduje owsianka..przepadam. Serio! :)
Ta z piernikiem i suszonymi owocami jest idealna w czasie jaki aktualnie mamy.
Ciemne i zimne grudniowe poranki otulam się taką właśnie porcją pysznego, sycącego posiłku.
Grudzień skłania do sięgania po suszone jabłka, śliwki,  najlepsze o tej porze orzechy, cynamon. Wszędzie unosi się zapach piernika, czemu więc nie wykorzystać tych składników już z rana? 


/ przepis własny, składniki na 1 miseczkę/

-  1/4 szklanki płatków owsianych (używam górskich)
- 1/2 szklanki wody (lub odrobina więcej)
- 1 łyżeczka syropu z agawy lub miodu
- szczypta soli
- garstka orzechów (laskowych/ włoskich/migdałów)
- suszone jabłka, śliwki
- świeżo starty cynamon
- 1 lub 2 pokruszone pierniczki (przepis tutaj)

Do rondelka wsypuję płatki, zalewam wodą, dodaję sól i gotuję przez około 7 minut- od czasu do czasu mieszając.
Przekładam owsiankę do miski, dodaję pokrojone w kosteczkę suszone jabłka, śliwki, orzechy.
Wszystko to polewam płynnym miodem lub syropem z agawy,  posypuję pokruszonymi pierniczkami i cynamonem.
Smacznego!

Uwagi:
Przyrządzam owsiankę tylko na wodzie, ale.. jeśli potrzebujesz odrobiny mleka lub jogurtu do niej, to nie żałuj sobie:)
Możesz również przyrządzić swoją owsiankę całkowicie na mleku.



Ps: I jeszcze mała inspiracja.Ostatnio od bliskiej osoby dostałam takiego oto "makaronowego" aniołka.
Prawda, że cudny? ;)


 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥_________________________

15.12.2015

Korzenne i mocno czekoladowe ciasto z burakami


Ostatni weekend był dla mnie dosyć ciężki. Skręcenie kostki i unieruchomienie na dwa najbliższe tygodnie dało mi się poważnie we znaki Oczywiście  z każdym dniem jest lepiej. Człowiek przecież ma w sobie niezliczone pokłady cierpliwości i dość szybko dostosowuje się do nowej sytuacji. Na szczęście Święta już blisko, dlatego okres odpoczynku i regeneracji nie będzie dla mnie aż tak dotkliwy.W końcu każdy (no dobra większość) odpoczywa w tym czasie, prawda? :)
Cieszę się również, że jeszcze przed wypadkiem udało mi się opracować i uwiecznić na zdjęciach kilka receptur dla Was. Dzięki temu w nadchodzących dniach Waniliowa Chmurka nie pokryje się kurzem, ale pojawiać się będą na niej ciekawe propozycje.
Dzisiaj przyszła pora na podzielenie się z Wami przepisem na mocno czekoladowe ciasto, które skrywa w sobie pewien tajemniczy składnik. 
To burak! I możecie mi wierzyć lub nie, ale jedząc to ciacho jest on prawie niewyczuwalny.
Wypiek ten jest ciężki, wilgotny, treściwy i nasycony aromatem nadchodzących świąt.
To jak? Kto ma ochotę na kawałeczek? ;)



Korzenne  i mocno czekoladowe ciasto z burakami 

- 2 tabliczki (180- 200 g) gorzkiej czekolady
- 50 g mąki pszennej
-  25 g mąki owsianej 
- 25 g mąki z amarantusa
- 2 jajka
- 1 duży (200 g)  lub 2 mniejsze  ugotowane buraki, starty na tarce
- 100 g trzcinowego cukru
- 2 łyżki kakao (bez cukru)
- 1/2 szklanki oleju kokosowego
- 30 g wiórków kokosowych
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki cynamonu 
- 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika
- szczypta soli

dekoracja;
- 2 łyżki cukru pudru + szczypta przyprawy do piernika

Czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej, dodaję płynny olej kokosowy i studzę.
Dodaję jajka i miksuję.
W oddzielnej misce przesiewam mąkę, dodaję sól, cukier, proszek, wiórki kokosowe  i przyprawy.
Łączę zawartość obu misek i mieszam całość za pomocą miksera.
Na samym końcu dodaję startego buraka i mieszam masę łyżką.
Na dno tortownicy przekładam papier do pieczenia i zaciskam obręcz, przekładam do niej surową czekoladową masę.
Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni C. (bez termoobiegu) i piekę w  nim ciasto przez około 40 minut.
Upieczone ciasto przekładam na blat i studzę najlepiej przez kilka- kilkanaście godzin w chłodnym miejscu.
Na samym końcu obsypuję je cukrem pudrem wymieszanym z przyprawą do piernika.
Smacznego!:)



 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥_________________________

11.12.2015

"Domowe Wypieki" recenzja książki i konkurs!


Dziś przybywam do Was z recenzją świeżutkiej, bo mającej swoją premierę 3 dni temu książki "Domowe Wypieki". To pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów bloga Domowe Wypieki.pl i jego autorki Joanny Niedobeckiej.
Asia blogosferze dała się poznać jako wielka fanka ciast i wszelkiego rodzaju słodkości. Od czasu, kiedy u jednej z jej córek zdiagnozowano celiaklię dzieli się z czytelnikami swojego bloga pomysłami na bezglutenowe ciasta, ciasteczka i desery. No dobrze, ale jaka jest dokładnie jej książka?
Przede wszystkim zawiera przepisy. Znajdziemy w niej pełno praktycznych porad oraz sprawdzonych receptur na wszelkiego typu słodycze. Otwierając pozycję chyba najbardziej rzuciła mi się w oczy mnogość przepisów na biszkopty- jest ich aż 13! Następnie pyszne fotografie i przyjemna dla oka czcionka oraz opracowanie graficzne.



Nie znajdziemy tutaj filozofii życiowej autorki, porad odnośnie żywienia czy wydumanych opisów ciast i ciasteczek. Słowo wstępu przed każdą z receptur  jest zawsze, ale zwięzłe i nie "zamęczające" czytelnika.


Joanna wyszła z założenia, że zależy jej głównie na przeniesieniu na papier części bloga i to jej się udało. Jej fani nie będą zawiedzeni, ponieważ styl fotografowania oraz wszystkie przepisy są swoistą kontynuacją bloga.
Na pewno jest to pozycja dla wszystkich tych, którzy szukają jednego wielkiego zbioru przepisów na słodkości, bez zbędnych zdań, opisów i rozckliwiania się nad historią każdego z nich :)
Na końcu książki znajdują się puste kartki z nagłówkiem "Notatki" i jest to świetne rozwiązanie oraz wyjście naprzeciw wszystkim tym, którzy uwielbiają eksperymentować w kuchni.

Jeden konkurs się kończy, a drugi właśnie zaczyna :)
Napisz mi proszę jaki jest Twój ulubiony wypiek i dlaczego?
Zainspiruj mnie, a jedna z dwóch książek może powędrować właśnie do Ciebie!
Konkurs trwa od dziś do niedzieli  13.12.2015 roku do godziny 20:00.
Aby wziąć udział w konkursie należy zostawić komentarz pod tym wpisem z odpowiedzią na pytanie konkursowe oraz adresem mailowym. Jedna osoba może wysłać tylko jedno zgłoszenie do konkursu.
Zwycięzcę ogłoszę na blogu  14.12.2015 roku.
Powodzenia!


EDIT (14.12.2015 r., godz.12:50) Książki wędrują do Ani- wielbicielki domowego makowca oraz Gosi, która najbardziej ceni sobie owsiane ciasteczka :)
Laureatkom serdecznie gratuluję!

 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________


06.12.2015

Mikołajkowe warsztaty z E.Wedel


Piątkowe popołudnie spędziłam w przemiłym towarzystwie na corocznych, bo już trzecich z rzędu! :) mikołajkowych warsztatach z E.Wedel
Na kilka dni przed całą imprezą Maestro rzucił nam  wyzwanie w postaci przesłania receptury na mus czekoladowy.
W czwartek odtworzyłam przepis w swojej kuchni i  podzieliłam się z Wami zdjęciem tego deseru.


Jak smakował? Był pyszny!
Podwójnie czekoladowy- dzięki gorzkiej i białej czekoladzie, aksamitny i uzależniający!
No dobrze, ale co działo się  już na samych warsztatach?


Na miejscu okazało się, że czeka na nas nie lada wyzwanie- zbudujemy swój własny czekoladowy domek.


 Na początku z bakalii i czekolady wykonaliśmy krążki z których składały się nasze jadalne choinki.




Nie ukrywam, że to był mój debiut w kwestii "budowania" domku. Nigdy w życiu nie kleiłam takiego z piernika czy też z drewna, można więc powiedzieć, że byłam w tej kwestii totalnym laikiem :)
Na szczęście okazało się, że nie jest to takie trudne jak by się mogło wydawać.
Najpierw musieliśmy przygotować sobie podłoże, czyli "oszlifować" czekoladową podstawę, aby swoją strukturą przypominała deskę.



Następnie postawić pierwsze ściany i złożyć dach.


 Oczywiście spoiwem było nic innego jak gorzka czekolada :)  I tutaj bardzo pomocny był zmrażacz-spray, dzięki któremu nasz słodki "klej" w ekspresowym tempie wysychał.


Kolejnym etapem było dekorowanie. I tutaj inwencja twórcza nie miała końca.


Dach z sezamków, bałwanek z pralinek, ogrodzenie z Mieszanki wedlowskiej, a komin z Ptasiego Mleczka. Ile uczestników, tyle pomysłów!


 Oczywiście końcowego efektu nie byłoby bez śniegu, czyli cukru pudru.
Serdeczne podziękowania za kolejną edycję wspaniałych warsztatów!
Miło było znów cofnąć się do dzieciństwa popatrzcie tylko na wideo  z tego wydarzenia :-)




 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________


05.12.2015

"Smak szczęścia" i "Smak świąt"- recenzje książek i konkurs!



Pod koniec października swoją premierę miała nowa książka Agnieszki Maciąg pt."Smak świąt".
To nowa pozycja od wydawnictwa Otwarte.
Agnieszka- modelka i dziennikarka podpowiada w niej jak obudzić w sobie dziecięcą radość, zaczarować i polubić zimę oraz jak umieć docenić ten wyjątkowy czas.


W książce znajduje się 100 przepisów i porad, ale nie tylko.
Jest w niej również mnóstwo "perełek"- życiowych mądrości Agnieszki oraz przepiękne fotografie jej męża Roberta Wolańskiego. Całość wprowadza czytelnika w niezwykły, odświętny  nastrój.
Jestem zdecydowanie zachwycona tą nowością.


" Smak szczęścia" natomiast to coś w rodzaju takiego poradnika, "biblii" do której można wracać kiedy ma się tylko na to ochotę. Autorka pisze o swojej własnej, wypracowanej od lat diecie, o metodach ćwiczeń, które pozwalają jej zachować codzienną równowagę. To opowieść również o modzie- tej dzięki której każda kobieta będzie czuła się piękna, a nie non stop wpędzana w kompleksy. Cała pozycja to jedna wielka inspiracja. Agnieszka jest osobą niezwykłą- piękną, znającą swoją wartość i przede wszystkim mądrą kobietą.
Obie książki mogę serdecznie polecić. Na mojej liście ulubionych są bardzo wysoko.
Dlatego mam dla Ciebie mikołajkowy konkurs :)


Co powiesz na zestaw dwóch książek?
Zadanie jest proste i przyjemne.
Napisz mi proszę swój sposób na spędzanie długich zimowych wieczorów.
Kubek ulubionej herbaty? Książka? A może spotkania z przyjaciółmi?
Zainspiruj mnie, a zestaw może powędrować właśnie do Ciebie :)
Konkurs trwa do poniedziałku 7.12.2015 roku do godziny 20:00.
Aby wziąć udział w konkursie należy zostawić komentarz pod tym wpisem z odpowiedzią na pytanie konkursowe oraz adresem mailowym. Jedna osoba może wysłać tylko jedno zgłoszenie do konkursu.
Zwycięzcę ogłoszę na blogu  8.12.2015 roku.
Powodzenia!

EDIT (08.12.2015 r., godz.7:04)
 Serdecznie gratuluję Paulinie, która najlepsze wieczory spędza z ukochanymi 36,6- stopniami u boku :)

 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥_________________________



04.12.2015

Co pod choinkę? Część II


Pora na kolejną porcję inspiracji dla Mikołaja :)
Tym razem przygotowałam pomysły na prezenty od polskich producentów.

1. Świąteczna Slow Paczka, czyli jedzeniowy box pełen pysznych naturalnych przysmaków od sprawdzonych producentów. Paczkę można zamówić w dwóch wersjach- klasycznej oraz wegańskiej.
Zapisy na zamówienia trwają do 15 grudnia na stronie SlowPaczka.pl



2.  Herbaciany box subskrypcyjny, czyli Q BOX for tea lovers!
To paczka skomponowana specjalnie dla fanów herbaty.
Znajdziemy w niej jej najlepsze gatunki wyselekcjonowane i starannie zapakowane.
Wśród opakowań samej herbaty dostępne są również zioła w bardzo przyjemnych dla oka metalowych puszeczkach. Dodatkowo na stronie można nabyć herbaciane akcesoria (filtry, zaparzaczki, kubki i wiele więcej).
Zainteresowany? Kliknij tutaj.


3. Wyraź to słowami, czyli BELECO-bezwarunkowe kartki.
Każda została stworzona z najwyższą starannością.
Kartki są dedykowane wszystkim tym, którzy celebrują codzienność i nie jest im w życiu wszystko jedno. Dla zachwycających się oczywistymi słowami. Bo proste zdania są nasycone ogromem znaczeń i całą masą czystych uczuć.


4. Idealny zestaw na Święta dla każdego fana kawy, czyli limitowana zimowa mieszanka  kaw sepciality z korzenno-kwiatowym aromatem. Żeby tego było mało w zestawie z kalendarzem na Nowy Rok :)
Oczywiście wszystko to z warszawskiej Java Coffee.

5. Daj się rozpieścić produktom od Ministerstwa Dobrego Mydła.
To w 100% naturalne produkty tworzone z pasją i najwyższą starannością przez dwie dziewczyny z Kamienia Pomorskiego. Kosmetyki testuję już od czerwca ( pisałam o nich tutaj) i powiem Ci w sekrecie, że nie wyobrażam sobie już bez nich życia. Mam oczywiście swoje typy takie jak: olej śliwkowy, pachnące kule do kąpieli oraz organiczne masło shea, które jak nic innego przynosi ulgę suchym i spierzchniętym dłoniom.



6.   Szukasz prezentu dla fana/ fanki designerskich gadżetów do domu?
For.rest design przyjdzie Ci z pomocą!
Marka ma w swojej ofercie: doniczki, talerzyki, kubeczki, filiżanki, dzbanki, miseczki w minimalistycznym stylu. Jak już pewnie zauważyłeś jestem jej wielką fanką :)




7. Może drewniana deska wykonana na specjalne zamówienie przez prawdziwego rzemieślnika?
Ze swojej strony mogę polecić Ci polską, rodzinną markę W tym sęk.


8. Designerski wałek?
MOOD for WOOD robi najtrwalsze i najładniejsze :)


9.  Nie mogło zabraknąć ukochanej KALVY.
To krakowska manufaktura porcelany powołana do życia przez duet projektantów i grafików.
W pełni zgadzam się z mottem przyświecającym tej marce:"Poranek to najważniejsza pora dnia, a śniadanie powinno być nie tylko pośpiesznym posiłkiem, ale przede wszystkim, miłym, rodzinnym rytuałem".

źródło zdjęcia

10. Prezent z przymrużeniem oka dla domowego Masterchefa?
ENDO ma coś fajnego w zanadrzu.


Ps: I to by było na tyle. W kolejnej 3-ciej części moje typy książkowe.
Zachęcam również do dzielenia się ze mną swoimi pomysłami na prezent.
Pomagajmy Mikołajowi! :)

 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

Blogger template designed By The Sunday Studio.