03.07.2015

Jagodzianki na mące chlebowej



Te bułeczki są mniej puszyste niż zwykłe jagodzianki. Za to bardziej rustykalne i retro.
Ciasto z mąką chlebową jest wyrazistsze w smaku, co nie zmienia faktu, że pyszne.



Jagodzianki
/  przepis własny, na 6 sztuk/

- 2 jajka
- 300 g mąki pszennej chlebowej typ 750
- 200 g świeżych jagód
- 60 g miękkiego masła
- 125 ml ciepłego mleka
-10 g świeżych drożdży
- szczypta soli
- 35 g cukru waniliowego 
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej

kruszonka:
- 50 g mąki
- 25 cukru waniliowego
- 25 g masła 

Z mąki, mleka, cukru i drożdży robię rozczyn- odstawiam go do wyrośnięcia.
Następnie przesiewam pozostałą mąkę, dodaję cukier (odejmujac 1 łyżkę), jedno jajko, resztę mleka, masło i sól.
Zagniatam elastyczne ciasto.
Odstawiam do wyrośnięcia na ok. 1,5 h.
Jagody dokładnie oczyszczam z wszelakich patyczków, listków itd., myję, wsypuję do miseczki i dodaję mąkę ziemniaczaną oraz wcześniej odjętą 1 łyżkę cukru waniliowego. Odstawiam na bok.
Wyrośnięte ciasto dzielę  na 6 równych części i każdą wałkuję na okrągły, ale niewielki placuszek.
 Przekładam na niego 2 łyżki jagód i zaklejam. Tak samo postępuję z pięcioma pozostałymi.
Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia układam bułeczki  i pozostawiam je na ok. 30 minut,  aby jeszcze troszkę wyrosły.
Z mąki, cukru o masła robię kruszonkę.
Jajko rozkłócam w kubku, smaruję bułeczki pędzelkiem i posypuję kruszonką.
Jagodzianki piekę w 180 stopniach (bez termoobiegu) przez ok. 20 minut- na złoty kolor.
Studzę na kuchennej kratce.
Smacznego!:)





Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

29.06.2015

Ministerstwo Dobrego Mydła

Dobrze wiesz, że uwielbiam pokazywać tutaj rodzinne firmy prowadzone z najwyższą starannością o produkt, pasją i troską o klienta. Kilka miesięcy temu wpadłam w sieci na Ministerstwo Dobrego Mydła, czyli małą manufakturę mydlarską prowadzona przez  siostry Bieluń. 


Ania i Ula wytwarzają mydło metodą tradycyjną, w swoim sklepie sprzedają również kosmetyki takie jak np.  organiczne masło shea, rewelacyjne oleje z malin czy pestek śliwki.
 Obie zgodnie twierdzą, że dobre surowce, dobre rzemiosło i ciężka praca- to ich tajny plan na sukces.
I muszę im przyznać, że jak na razie ten plan się sprawdza, ponieważ jest o nich coraz głośniej.
Klika miesięcy temu Ania udzieliła wywiadu dla Polskiego Radia , parę słów napisało o nich również Metro, a niedalej jak dwa tygodnie temu dziewczyny miały swój wkład w ziołowe warsztaty Sezonownika. To tylko nieliczne z publikacji jakie ukazały się o Ministerstwie. Tym zdolniachom należą się wielkie brawa za wytrwałość, pomysł i wielką dozę cierpliwości.Mają też godny pozazdroszczenia zmysł marketingowy, skoro udało im się coś tak banalnego jak mydło wynieść do rangi absolutnego must have!
Ja muszę się przyznać, że od pierwszego użycia zapałałam wielką miłością do ich produktów.



Dopieszczone w każdym szczególe, świeże, najwyższej jakości. Moja skóra je uwielbia i ja razem z nią :) Polecam szczególnie olej z pestek śliwki. To mój absolutny numer 1- jakiś czas temu wspominałam o nim na moim fejsbukowym profilu . Paznokcie i przesuszone włosy wprost go kochają.



 Są też w ofercie świetne pudrowe kule do kąpieli, czyli takie małe dwa w jednym. Zastępują zarówno płyn do kąpieli jak i balsam, a do tego ich smaki czy raczej zapachy,  np. czekolada czy mleko miód, owies niezmiesko działają na zmysły. Po kąpieli skóra jest dzięki nim pachnąca, gładka i całkowicie nawilżona na kolejne dni ! Reasumując, kosmetyki od dziewczyn to moje odkrycie tego roku. Nie sądzę, aby jakaś firma wkładała tyle serca, tyle dobrej energii i świetnej jakości składników do wytwarzania swoich produktów. Dodatkowym plusem są oszczędne w formie, minimalistyczne opakowania oraz cena, dla przykładu kulka do kąpieli to koszt 5,50 zł za sztukę. Poziom luksusu w trakcie brania kąpieli porównywalny w tym doznanym w spa :)




adres:
Ministerstwo Dobrego Mydła
ul. E.Orzeszkowej 8D
Kamień Pomorski


Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

27.06.2015

Bezglutenowa rolada z truskawkami i jagodami


Dziś w roli głównej wystąpi rolada w dietetycznej wersji.
Dość długo zastanawiałam się nad upieczeniem biszkoptowego ciasta bez glutenu. Wyobraźnia nasuwała mi przeróżne obrazy związane z biszkoptowym zakalcem. Obawy na szczęście okazały się zupełnie bezpodstawne. Bezglutenowy biszkopt upiekł się świetnie. Ba, był bardzo smaczny :)


Bezglutenowa rolada z truskawkami i jagodami
/ przepis własny, składniki na 1 dużą roladę/

biszkopt:
- 3 jajka
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 6 łyżek cukru pudru
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli

krem:
- 200 g śmietanki 30%
- 300 g świeżych truskawek
- garść świeżych jagód
- 20 g żelatyny 
- 2 łyżki cukru (można dać więcej)

dekoracja:
- 2 łyżki cukru pudru


Do dużej miski przesiewam mąkę i proszek do pieczenia, dokładnie mieszam całość.
Białka z solą ubijam na sztywną masę i ciągle miksując wbijam po 1 żółtku.
Następnie przesiewam cukier puder i nadal miksuję dodając po łyżce mącznej mieszanki.
Po tym czasie moja masa staje się delikatna, kremowa, z malutkimi pęcherzykami powietrza.

Płaską blachę do pieczenia wykładam silikonową matą i rozsmarowuję na niej biszkoptową masę.
Robię to równomiernie, aby moja rolada była jednakowej grubości.
Wstawiam całość do piekarnika i piekę w nim ciasto przez około 8 minut w 180 st C. (bez termoobiegu). Po tym czasie wyjmuję blachę z piekarnika, szybko oddzielam ją od silikonowej maty.
Ciasto roluję przy użyciu ściereczki, w której będzie przebywać aż do całkowitego wystudzenia.
Owoce myję, osączam na sitku, truskawki pozbawiam szypułek.
Następnie pozbawiam truskawki szypułek, wkładam do blendera i miksuję na gładki mus.
Żelatynę przesypuję do miseczki i zalewam zimną wodą- tylko do poziomu, aby przykryła proszek.
Przekładam całość do małego rondelka i podgrzewam cały czas mieszając, aby żelatyna się rozpuściła.
Uwaga! Nie doprowadzam jej do wrzenia, ponieważ straci swoje właściwości.
Po tym czasie studzę żelatynę.
W dużej misce ubijam śmietankę z cukrem. Gdy będzie ubita łączę ją z truskawkowym musem, wrzucam również umyte jagody. Do dużego kubka przekładam 2 łyżeczki owocowej masy i łączę ją za pomocą mini-rózgi z żelatyną.
Gdy wszystkie składniki dokładnie się połączą, wlewam miksturę do dużej miski i mieszam dokładnie łyżką.
Tak przygotowany krem wstawiam do lodówki, aby nieco zgęstniał- trwa to około 15 minut.
Po tym czasie rozwijam roladę i smaruję ją kremem. 



Następnie znów ją roluję wzdłuż jednego boku i zawijam w folię spożywczą. Wkładam na minimum 2 h  ( a najlepiej całą noc) do lodówki.
Gdy będzie już gotowa obsypuję ją cukrem pudrem.
Smacznego!:)



Ps: W przygotowaniu rolady pomogła mi silikonowa mata Lekue. Możesz ją dostać w sklepie Bake Shop.


Uwagi:
Nie każda żelatyna jest bezglutenowa! Warto zatem czytać etykiety :)
Jeśli nie masz pod ręką jagód, zastąp je borówkami, porzeczkami lub innymi sezonowymi owocami.
W przypadku gdy użyjesz większych owoców, zwróć uwagę aby były pokrojone w drobną kostkę.
W przepisie na krem użyłam śmietanki 30%, jeśli nie jesteś jej fanem z powodzeniem możesz zastąpić ją serkiem mascarpone, ricotta, serkiem homogenizowanym, zmielonym twarożkiem czy jogurtem greckim.



Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________


25.06.2015

Warsztaty Lidl "Słodko ale zdrowo"



W miniony piątek miałam okazję uczestniczyć w warsztatach " Słodko ale zdrowo" zorganizowanych przez Lidl Polska. Jak się domyślasz głownym dowodzącym wydarzenia był Paweł Małecki- znany cukiernik i autor przepisów do książki "Cukiernia Lidla".
Więcej o tej publikacji wspomniałam jakiś czas temu tutaj.
Jak na świeżo upieczonego dietetyka przystało temat naszego spotkania bardzo mnie zainteresował. Byłam bardzo ciekawa co zaproponuje nam podczas tego spotkania Paweł.


Oczywiście nie rozczarowałam się :)
Czekały na nas same przesmaczne przepisy.
Zaczęliśmy od przygotowania szpinakowego spodu do ciasta.


Gdy wylądowało w piekarniku wzięliśmy się za smażenie truskawek. 



Po kilkunastu minutach powstała pyszna konfitura bez grama sztucznych dodatków.



Następnie przystąpiliśmy do dekorowania. Na początku wierzch został pokryty truskawkową konfiturą, by później przyozdobić się równomierną warstwą letnich owoców.




Kolejnym wypiekiem tego wieczoru była tarta galette z morelowo-nerkowcowym nadzieniem.
Oczywiście zaczęło się od siekania składników na kruche ciasto.



Kolejny etapem było równomierne rozłożenie owocowego nadzienia na wcześniej przygotowanym spodzie.


Na końcu Asia zawinęła brzegi, a ja  posmarowałam je rozkłóconym białkiem (fot. Lidl Polska).


Gdy tylko ciacho "wyjechało" z piekarnika, w trybie natychmiastowym wylądowało na talerzach wszystkich uczestników. Niestety.. ślad po nim zagniął :)





Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________