19.07.2015

Warsztaty Tefal Cuisine Companion


Pewną czerwcową sobotę spędziłam na warsztatach prowadzonych przez Grzegorza Łapanowskiego w warszawskim Food Lab Studio. 


Temat naszego spotkania był niecodzienny, bo chodziło o zapoznanie się ze sprzętem Tefal Cuisine Companion


Podczas kilku godzin zdążyliśmy podpytać szefa kuchni o dane techniczne sprzętu, możliwości jego wykorzystania oraz przede wszystkim przetestować jego działanie.
Robot Cuisine Companion to innowacyjny i nowoczesny sprzęt posiadajcy sześć automatycznych programów wybieranych za pomocą jednego kliknięcia. Możemy w nim: mieszać, smażyć, gotować na parze lub wolnym ogniu, ubijać i wyrabiać ciasto. Wszystko to dzieje się za pomocą zestawu akcesoriów. Ponadto w jednym kuchennym przyrządzie możemy przygotować całe menu- począwszy od przystawki, a kończąc na deserze.
Dzieje się to w mgnieniu oka za pomocą kilku automatycznych lub manualnych programów w jakie został wyposażony ten robot. Działając na programie manualnym możemy puścić wodze fantazji tworząc swój własny, autorski przepis.
Tyle teorii, czas realne dowody naszej pracy z CuisineCompanion :)


Na samym początku zostaliśmy wyedukowani przez szefa kuchni. Mogliśmy zadawać pytania na które Grzesiek oraz Jurek cierpliwie odpowiadali. Mnie osobiście najbardziej interesowało, czy za pomocą tego magicznego sprzętu będę w stanie zagnieść ciasto na chleb. Dzięki panom moje wątpliwości w ciągu kilku sekund zostały rozwiane. Obaj zgodnie odpowiedzieli: „oczywiście, że TAK!”. Dzięki specjalnemu mieszadłu oraz odpowiedniej temperaturze Tefal Cuisine Companion jest w stanie zagwarantować mi odpowiednie warunki do przygotowania ciasta drożdżowego czy też na zakwasie.


Po serii pytań zakasaliśmy rękawy i dzielnie wzięliśmy się do roboty. Rozpoczęliśmy  oczywiście od przystawek. Pierwszą z nich była gotowana na parze ryba z cukinią, groszkiem cukrowym, smażonym boczkiem i sosem holenderskim.

Następnie przyszedł czas na shot z ekologicznego jogurtu i nowalijek z kawiorem z łososia i świeżymi kiełkami podany z kapustą pak choi w orzechowej glazurze.



Po krótkiej chwili przeznaczonej na konsumpcję, wzięliśmy się za przygotowanie domowej foccaci z pieprzem. Po kilkudziesięciu minutach oczekiwania.. była już gotowa. Chrupiąca i przepyszna. Jej struktura oraz smak nie odstępowały tej, którą często przygotowuję w domowych warunkach.


Kolejnym daniem był mój typ, czyli świeże liście z winegretem malinowym, kozim serem i foccacią.

Swoim smakiem zachwyciła mnie również pierś z kaczki z pate, czekoladowym sosem i chałką.


Zdążyliśmy przyrządzić również wołowinę z grzybami, parowanym pak choi, wykończoną kwiatem nasturcji.

A także przepyszne risotto z pęczakiem i młodymi warzywami.

Po sycącej uczcie przyszedł czas na deser!
W jego przygotowaniu pomagała Ada- mistrzyni cukiernictwa, absolwentka japońskiego oddziału szkoły Le Cordon Bleu oraz Akademii Czekolady Valrhona we Francji.



Razem z nią przygotowaliśmy orzeźwiający sorbet z werbeną i nieziemskim kremem jogurtowym z mascarpone


oraz krem cytrynowy z miętą i bitą śmietanką.

Czas spędzony w Food Lab Studio upłynął mi niezwykle przyjemnie.
Spotkanie się z tak fantastycznym gronem ludzi oraz możliwość nauczenia się czegoś od nich zdecydowanie zrobiła mi resztę dnia oraz kilka następnych tygodni. Tuż obok sprawcy całego zamieszania, czyli nowości od marki Tefal - CuisineCompanion gwiazdą spotkania był ambasador marki, czyli Grzesiek. Szelma, mistrz kuchni  i przemiły człowiek w jednym :)





Uwaga! Sprzęt Tefal Cuisine Companion do polskich sklepów trafi na początku sierpnia :)

A poniżej videorelacja z warsztatów:



Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

3 komentarze:

  1. Food Lab Studio jest super i ma klimat tak jak sam Grzesiek! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Było bardzo miło Cię poznać! Pozdrawiam z Opola!

    OdpowiedzUsuń
  3. W Hiszpanii i we Francji ten sam robot wzięła pod swoje "skrzydła" marka Moulinex - czy to nie dziwne. Mam to urządzenie już od jakiegoś czasu i jestem zadowolona, bardzo ułatwia przygotowywanie posiłków a ciasta i inne desery robi w mgnieniu oka, nie zdążę nagrzać piekarnika a masa już gotowa :))) Pozdrawiam z gorącej Hiszpanii

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.