23.09.2013

Jesienne pyszności- konkurs z Coqlila


Kochani wczoraj zakończył się jeden konkurs, a dziś startuje kolejny. Czy to aby nie przesada?:)
Tym razem zadanie jest proste, łatwe i przyjemne. Należy napisać w komentarzu pod tym postem Wasz sposób na jesienną pyszność. Co to będzie? Pomysł na danie główne, przekąskę czy deser zdecydujcie sami! Ja i sklep Coqlila chętnie się dowiemy co najbardziej lubicie jeść jesienią.
Uwaga! Nie musicie podawać przepisów, wystarczą same opisy, zdjęcia lub nazwy potraw .
W zgłoszeniu proszę o podanie adresu mailowego. Jedna osoba może wysłać tylko jedno zgłoszenie do konkursu. Nagrody zostaną wysłane tylko na polskie adresy.
Czas trwania konkursu 23-30.09.2013r. (do godziny 23:59)
We wtorek 1 października trzy najciekawsze odpowiedzi zostaną nagrodzone.

Co jest do wygrania?


Serdecznie zapraszam Was do udziału :)!

Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku, instagramie i twitterze

______________________________♥____________________________

47 komentarzy:

  1. Mój sposób na jesienną pyszność- obojętnie co, byle w odpowiednim towarzystwie! Czyli obowiązkowo pod kocem, przy włączonym kaloryferze, z kubkiem owocowej herbaty i przy zapalonej świeczce. ;)
    Mój adres e-mail: anna.stepinska85@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesienna pyszność?
    u mnie to jedyne w swoim rodzaju Ciasto ucierane ze śliwkami. Ciasto delikatne,puszyste do tego śliwki, najlepsze te z swojego ogródka. Na górę wystarczy odrobina cukru pudru i już przy pierwszym kęsie wiadomo, że zaczyna się jesień!!

    decorateacake@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesień jest moja ulubioną porą roku. Nareszcie przychodzi pora na moją ukochaną dynię i najlepsze jabłka. Duzo osób narzeka na jesienną aurę, spadek temperatur i coraz krotsze dni. Ja jednak na te zmiany mam swój sposób - to kruchaa tarta z jabłkami. Piekę ją coraz częściej ku uciesze moich domowników. Często ją urozmaicam. Tarte wypelniam albo puree z antonówek albo pocietymi na plasterki kawałkami jabłek albo połączenie obydwu sposobów. Jednakże przyprawy zawsze są te same - cynamon i szczypta gałki muszkatołowej. Wtedy aromat ciasta roznosi sie po całym domu. Jeszcze z ciepłym kawałkiem tarty jabłkowej siadam pod kocem, z gorącą herbatą i dobrą książką. I jak tu nie lubić jesieni?

    justynajuss@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie śliczności!!!
    Mój sposób na jesienną pyszność to:
    Ciepłe jabłka, wanilia, cynamon, brązowy cukier, kajmak, masło, dynia, czekolada, prażone migdały, orzechy włoskie, karmelizowana cebula, krwisty sztejk i szocik aroniówki od babci znajomej.
    Otrzymujemy z tego wszystkiego tartę na maślano-waniliowym spodzie z migdałów wypełnioną kremem z dyni i kajmaku polaną czekoladowym ganache, zwieńczoną sztejkiem, posypaną karmelizowaną cebulą, pieczone jabłka z cynamonem i wanilią na "sajdzie", do tego szocik arioniówki.
    A tak serio to nie próbujcie tego w domu, nawet jeśli macie ochotę na to wszystko na raz.
    Pozdrawiam :)
    inkarnacja.matejki@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój przepis na udaną jesień to,
    po pierwsze:
    pieczone jabłka z nutką cynamonu pod kruchą pierzynką,
    po drugie:
    Irish Coffee z ogromną ilością bitej śmietany!
    i po trzecie, najważniejsze:
    On. Najsmaczniejszy!

    Nie przejmujmy się tym co za oknem - nie mamy na to wpływu, w kuchni za to, to my decydujemy!

    Życzę każdemu słodkiej jesieni!
    -Emilia (mk_1@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moją jesienną pysznością jest pyszna szarlotka na kruchym cieście pod owsiano- miodową kruszonką. Ciasto jest lekkie i pyszne. Idealnie pasuje do owocowej herbaty z miodem i imbirem. Takie połączenie rozgrzewa i jest idealne na jesienną pogodę.

    Pozdrawiam
    majkos26@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesienne pyszności - oczywiście drożdżówka z kruszonką z ulubionymi "jesiennymi" owocami - śliwkami lub gruszkami, jabłkami - co kto lubi - PYSZNOŚCI
    slodkoscijustyski@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesień-piękna,kolorowa i smaczna pora roku .Tak jak na dworze tak do mieszkania przynosimy barwy i smak.Patera smacznych świeżych owoców,zapach smażonych powideł śliwkowych,uśmiech czerwonej papryki i bukiet z pięknych astrów,to podstawowe atrybuty jesieni.
    Mój sposób na pyszności to ciasto ze śliwkami,posypane kruszonką,to smakowite leczo-gdzie króluje papryka,pomidor,cukinia lub kabaczek,to miseczka orzechów włoskich,które czasami jeszcze brudzą palce,to soki malinowe zrobione własnoręcznie.
    mada17445@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Otworzyłam rano oczy i słońce przedzierało się przez zasłonięte okno. Widziałam, że dziś jest pierwszy dzień jesieni. W koszyku miałam ogromne jabłka lobo. Około 14:00 wstawiłam je do piekarnika ubrane w sukienkę z papieru do pieczenia. Wewnątrz jabłka rozgościł się cynamon z kardamonem i miód. Wstawiłam do piekarnika moje jabłuszka na 160 stopni i zapiekałam 40 minut. Otworzyłam piekarnik a zapach cynamonu i pieczonych jabłek przyjął panowanie nad domem. To mój pierwszy dzień jesieni. zegadlo@shiraz.sm.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Smak jesieni to od kilku lat dynia. Uwielbiam 3 jej formy: zupę-krem z dyni - z pomidorami, czosnkiem i imbirem, racuszki dyniowe podawane z gęstym jogurtem i dżem z dyni na ciepłych chrupiących tostach. Dynia ze swym kolorem jest dla mnie promieniem słońca w jesienne, często pochmurne dni. Zarażam miłością do niej moich bliskich. Miłością do dyni i jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój sposób na jesienna pyszność- babka ziemniaczano-porowa, czyli rozgrzewające, typowo jesienne danie, sycące i pyszne. Ziemniaków jesienią nie brakuje, por na sklepowych półkach jest teraz bardzo okazały, a razem smakują wspaniale. Joasia Szczepańska sisi38@wp.pl Na fb dorzucam fotę;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesienne pyszności hm...na te słowa pierwsze co przychodzi mi do głowy to jabłka, które wręcz kocham<3 dostępne niby przez cały rok, ale jesienią najlepsze i właśnie z tą porą roku się kojarzą! Jak jabłka to oczywiście szarlotka z przepisu mojej mamy na kruchym spodzie z grubą warstwą jabłkowego nadzienia o delikatnym zapachu cynamonu, a wierzch? lekki i chrupiący, delikatnie oprószony cukrem pudrem, bajka po prostu, aż mam ochotę teraz wsiąść w pociąg i odwiedzić rodziców i zjeść maminej szarlotki. Do tego już chciałam napisać kawusia, ale nie! ona jest taka codzienna, a tą szarlotkową chwilę trzeba celebrować :) więc kubek (najlepiej ten w krówki;p) gorącego kakao z cudowną pianką. Ale się rozmarzyłam, aż mi ślinka pociekła ;)
    Buziaki i gorąco pozdrawiam :*

    mój adres email: 89madalena@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham jesień za jej kolory, mistyczną aurę i oczywiście długie wieczory spędzone w gronie bliskich osób. A co może dodać ciepła tej atmosferze jak nie gorąca czekolada...moja ulubiona przygotowana jest z naturalnego gorzkiego kakao, szczyptą chili i łyżeczką cukru trzcinowego...rozgrzeje zawsze nawet gdy przemokniemy do ostatniej nitki...
    mój email: fantazjekulinarne@gmail.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie jesienną pysznością jest ciepły, pachnący ryż zapiekany z cynamonem i jabłkami.
    :)
    majanaboxing@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przepraszam, zapomniałam o kropce w mailu.
    Gdybym mogła stworzyć swoją idealną jesienną pyszność byłoby to ciasto z jesiennego słońca, przebijającego przez resztki liści na gruszki otulone letnim zapachem siana. Niestety moim kubkom smakowym wystarczyć musi symfonia kruchego ciasta nasączona gruszkowym musem z nutą goździków, przełamana powagą polewy z gorzkiej czekolady z chili.
    gofer.z.dzemorem@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. To co zagrzewa mnie do walki z jesienną chandrą to energetyczne śniadanie, bo cóż by innego!
    Zalewam płatki owsiane wrzątkiem, mleko już się gotuje, cynamon i brązowy cukier również czekają cierpliwie, otwieram słoiczek ze smakami lata zamkniętymi jeszcze przed chwilą za szybką wspomnień...
    łączę wszystkie składniki i z ciekawością wyruszam w jesienny dzień - pełen energii i radości, że tak niewiele trzeba by jesień uczynić piękniejszą niż jest w rzeczywistości...

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepis na jesienny przysmak? Rano chleb z masłem i świeżym pomidorem zerwanym prosto z krzaka rosnącego przed moim domem, na obiad danie jednogarnkowe z ogromną ilością różnorodnych warzyw (tych przeze mnie wypielęgnowanych), a wieczorem miska śliwek węgierek przegryzana orzechami włoskimi (przez które mam brązowe ręce) :) Kocham jesień za bogactwo warzyw i owoców! A gdyby przyszła nam ogromna ochota na wypieki to polecam jesienne ciastka które wyglądem przypominają małe jeże. Z małych kulek kruchego ciasta formujemy kulki, lekko je spłaszczamy i wyciągamy z jednej strony formując pyszczek. Pieczemy i studzimy. Maczamy z jednej strony w rozpuszczonej mlecznej czekoladzie i zaraz potem obtaczamy w mielonych orzechach. Oczy robimy wykałaczką z mlecznej czekolady. Nie wiem jak wstawić zdjęcie, więc zapraszam na mojego bloga do zobaczenia zdjęcia. Mój adres e-mail: daktylewczekoladzieblog@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie jesień kojarzy się przede wszystkim z ostatnimi zbiorami, jakich możemy dokonać w ogrodzie lub lesie. Dlatego jesienne pyszności to dla mnie przede wszystkim świeże grzybki własnoręcznie nazbierane w lesie i usmażone z cebulką na maśle, a jeśli chodzi o coś na osłodzenie sobie jesiennej, czasem ponurej aury, to łyk wina domowej roboty, jabłka zapiekane z cynamonem pod pierzynką z chrupiącej kruszonki popijane herbatką z mięty zerwanej na ogródku.
    getripp@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Jesteśmy bardzo zżytą rodziną z tradycjami i od pokoleń istnieje u nas dość osobliwa idea rodzinnych zebrań, które odbywają się w każdą sobotę. Tak więc tego dnia, około godziny trzeciej popołudniu gościmy zazwyczaj u mojej mamy (a kiedyś u babci, u prababci) i zaczynamy nasze cotygodniowe rodzinne spotkania. Z reguły przychodzę jako jedna z pierwszych, by pomóc w kuchni, gdy mój mąż, córka i tata siedzą w salonie z nosami w filiżankach gorącej herbaty z syropem pigwowym. Gdy zbiorą się wszystkie ciotki, wujkiowie, bliskie kuzynki, wnuczki, prawnuczki zaczynamy ucztowanie od zupy. Zazwyczaj jest to tradycyjny rosołek, później następuje danie naszej wyborowej gospodyni, ostatnio kurczak w winie z szalotkami, boczkiem i leśnymi grzybami (a jeszcze przedtem była gęś w jarzębinie! to dopiero była uczta). Później czas na deser, a tutaj stałym punktem jesiennego programu jest szarlotka z rodzynkami i tradycyjne, mięciutkie ciasto z dyni. Czasem na deser goszczą racuszki z jabłkiem, rodzynkami i cukrem pudrem :-)

    Łączę serdeczne pozdrowienia,
    Merrique

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie jesień to zapach dymu z ogniska i smak pieczonych w nim ziemniaczków z masełkiem i solą :)
    wolekpiotr@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie jesień to dynia:)
    To czas kiedy ilość zjedzonej zupy dyniowej można mierzyć na hektolitry, a dyniowe czipsy znikają szybciej niż zdążymy poznać głównego bohatera wieczornego filmu:)

    wiesia
    (wiewaj@gazeta.pl)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie jesień w kuchni to magia z naszej polskiej złotej jesieni...rdzawe dynie, czerwone pomidory, złociste pieczywo, czerwone wino. Wszystko to zaakcentowane przyprawami od których bije ciepło i tajemniczość...cynamon, imbir, goździki

    wasinska.monika@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesień.... ropieszcza nas bogactwem warzyw i dań jakie można z nich
    przyżądzić.
    Uwielbiam ją zwłaszcza za grzybki, które kuszą mnie swym aromatem i smakiem wydobytym podczas gotowania z nich przeróżnych dań. Ale jednak gorąca zupa w te juz niestety chłodne dni, to cośœ za czym jednak tęsknię najbardziej...

    Tak więc na chłodne, jesienne popołudnia, kiedy to wracając z pracy, wyziębieni stoimy na przystanku, w oczekiwaniu na komunikację miejską proponuję ZUPĘ KREM DYNIOWO-POMIDOROWĄ Z
    KLUSECZKAMI.
    Nic mnie tak nie rozgrzewa jak porzywna gorąca i aromatyczna zupa. Kamilla.

    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=641705679185119&set=a.630493510306336.1073741831.100000370771720&type=1&theater

    mój e-mail kamillasymela@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Mój sposób na jesienną pyszność to chutney śliwkowy.

    Składniki: 2kg śliwek, szklanka cukru, 2/3 szklanki octu winnego 6%, duża czerwona cebula, 2 ząbki czosnku, goździki: 30 sztuk, cynamon, imbir, 2 łyżki oliwy

    Sposób przyrządzenia: Śliwki umyć i wypestkować. W dużym garnku o grubym dnie rozgrzać oliwę i podsmażyć na niej, zeszklić drobniutko posiekaną cebulkę, czosnek i imbir. Dodać śliwki i jednocześnie wszystkie pozostałe składniki. Dusić na malusieńkim ogniu, cały czas mieszając (lubi się przypalać!). Ja gotowałem na raty jednego dnia i potem drugiego, generalnie płyn musi się zredukować aby powstał gęsty błyszczący sos. Poza tym gotowałem dwa dni bo w czasie gotowania rozchodzi się oszałamiający zapach i chciałem zachować go na dłużej.Chutney rozgrzewa, pobudza zmysły i wspomaga odporność.

    mój adres email: ratel1984@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeżeli to ma być jesienna pyszność to będą to oczywiście racuszki z własnoręcznie zrobionym dżemem dyniowo-pomarańczowym polane gorzką czekoladą z dodatkiem rumu! Nikt się im nie oprze! A jeśli tylko po jesiennym spacerze poda się je z gorącą czekoladą, to już nic więcej do szczęścia nie potrzeba...

    magdalena50@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Każdy ma swój indywidualny moment, w którym dociera do niego, że to już jesień. Dla mnie ta chwila nadchodzi, gdy zaczynają spadać kasztany. Te nasze, polskie są piękne, ale niestety niejadalne. Te jadalne można kupić zamknięte w słoiku i lekko pachnące wanilią. W domu rozsmarować grubą warstwę na toście i popić gorącym kakao- to dla mnie idealne jesienne śniadanie. Z tego co zostanie w słoiku można za to zrobić pyszne kasztanowe muffiny- na przykład z aromatycznym, kwaskowym nadzieniem z mirabelek. Do nich kawa i mamy jesienny podwieczorek. A jeśli jeszcze gdzieś w pobliżu leży dobra książka... to czego tu nie lubić w jesieni?
    Jak zrobić kasztanowe muffiny możecie zobaczyć tu: http://lesmirabelle.blogspot.com/2013/09/kasztany-kasztany.html
    A mój mejl to: magdamirabelles@gmail.com
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  27. Na jesienne dni najcudowniejsze jest pappardelle z kurkami w sosie śmietanowym z nutką czosnku i świeżą natką pietruszki. Najlepiej zaraz po grzybobraniu;)
    [url=http://ifotos.pl/zobacz/CAM00051j_nsnnran.jpg/][img]http://s6.ifotos.pl/mini/CAM00051j_nsnnran.jpg[/img][/url]

    goha21.k@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdy za oknem szaro, ponuro i mgliście wypełniam mój dom słodkim zapachem pieczonej dyni w towarzystwie cytrusów. Dopełniam kroplą rumu i przykrywam chrupiącą pierzynką z kruszonki. Ten aromatyczny deser rozgrzewa ciało, przywołuje słoneczne wspomnienia i sprawia, że posyłam melancholijny uśmiech do pani Jesieni ...
    :)
    Efa
    emill1@op.pl


    OdpowiedzUsuń
  29. Jesień kojarzy mi się z wieloma przysmakami... Pieczone ziemniaki, szarlotka, itp. Jednak dla mnie smak jesieni to smak i zapach kubka z gorącym kakao. Ot wchodzę pod koc, w jednej ręce mam książkę, która pozwoli mi się zatracić w marzeniach, a w drugiej gorące kakao, które nadzwyczaj szybko się kończy.
    ania123423@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam przed oczami taki obraz. Jest pierwszy września, słoneczny poranek. W przedpokoju stoją nierozpakowane jeszcze walizki (w nocy wróciłam do rodzinnego domu z wakacji w Italii). Dopiero co obudzona, przecierając oczy, wybiegam w pośpiechu przez kuchenne drzwi do naszego ogrodu. Na stopach czuję kropelki rosy.No tak.. zapomniałam ubrać butów. Na wysokości moich oczu pomiędzy kraczkami dawno już zjedzonych porzeczek dostrzegam maliny. Mocno różowe, dojrzałe, pękate. Wołają do mnie, aby je zerwać, więc zrywam. Szybko jedna, za drugą obrywam je z malinowych gałązek. Wracam ekspresem do kuchni, nagrzewam piekarnik, w misce łączę składniki na kruszonkę. Owoce opłukuję pod bieżącą wodą, dodaję łyżkę miodu i cztery łyżki domowej orzechowej granoli, dodatkowo posypuję kruszonką. Wszystko zapiekam przez czternaście minut. Wyjmuję i uderza mnie fala gorącego powietrza. Sięgam po łyżkę, drugą ręką nalewam do szklanki białe jak śnieg mleko. Zajadam moje śniadanie prosto z formy. Jest idealnie. Poranek, słodycz gorącego wypieku i kojące zimno mleka. Myśl, że cały dzień i miesiąc! jeszcze przede mną. Ten zapach malinowego poranka będzie mnie wspierał w listopadowe, mgliste dni, które trzeba będzie zaczynać o piątej nad ranem, bo studia..



    kasia27_07@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Jesień, to tysiące cudownych, ciepłych barw, przeplatających się nie tylko w przyrodzie i na ulicy ale i na talerzu... Jesień to leniwe spacery po górach i lasach. Jesień to owoce,warzywa,grzyby i orzechy... Moja jesienna pyszność to nadziewane podgrzybki otulone cieniutką koszulką orzechową. Cudownie smakują, zarówno na gorąco jak i na zimno. To prawdziwa symfonia smaku, aromatu i jesiennych barw. Do tego lekka sałatka i lampka czerwonego wina... czego chcieć więcej...

    stazyz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Lato już minęło, chmury nadciągają,
    w kuchni Moje dłonie się nie ociągają,
    zawsze coś smacznego wkładam do rondelka,
    Jakże moich dzieci jest uciecha wielka!
    Gdy Jesień złoci ulice barwnymi listkami,
    chce aby dzieci chodziły z wesołymi minami,
    Dlatego zapodaje im zdrowe słodycze lata,
    Pyszny jabłecznik z nutą cynamonu się przeplata,
    Smakuje nie tylko dzieciom lecz całej rodzinie,
    Ten smak w ustach nigdy nie przeminie!

    A gdy ciasto na stole się skończy,
    wiem co nas bardzo szybko połączy,
    gotowana gruszka z serkiem mascarpone,
    Taki deser każdy z chęcią wchłonie,
    Ten zapach świeżości rozejdzie się w domu,
    Sąsiedzi przybiegną lecz nie zdradzę recepty nikomu.
    Takie właśnie pyszności na mym stole jesienią goszczą,
    Wiem, ze niektórzy pomysłu mi zazdroszczą,
    jednak wystarczy kochać słodycze bez końca,
    Aby deser przypominał promienie gorącego słońca!

    agata.17ko@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Może trochę późno, ale lepiej późno niż wcale!
    No to tak mój pomysł na jesienną pyszność to ciepłe i pachnące muffiny cynamonowe z jabłkami. Cynamon i jabłka to rzeczy, które kojarzą mi się z ciepłym jesiennym popołudniem. To dzięki aromatycznemu cynamonowi, którego zapach rozchodzi się w czasie przygotowań po całym domu, wieczór staje się lepszy. Muffiny proste a za razem efektowne podbijają moje serce za każdym razem. Deser ten idealnie pasuje do gorącego napoju, który jest niezbędny w chłodne dni.
    Pozdrawiam


    kuciol10@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja uwielbiam jesienią krem dyniowy! Jest pyszny, zdrowy i rozgrzewający. Zwłaszcza, gdy doda się odrobinę chili cayenne ;-) Uwielbiam ten moment, gdy wracam z zimnego i deszczowego dworu, wskakuję w ciepły dresik, a jak trzeba to jeszcze pod kocyk, siadam na kanapie pod oknem z bulionówką pełną dyniowego kremu i zajadam patrząc... jak inni jeszcze mokną na dworze ;-)

    pani_misiowa@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Omlet fitness

    Składniki:
    - 4-3 łyżki musli zbożowego z suszonymi owocami (rodzynki papaja ananas)
    - 1 łyżki posiekanych migdałów
    - 1 żółtko
    - 4 białka z jajek
    - 3 łyżki mleka
    - oliwa z oliwek
    - serek Danio waniliowy
    - banan

    Musli wsypać w miseczkę, zalać gorącą wodą, zakryć talerzykiem i odstawić na 15-20 minut, żeby zmiękło. Wlać białka i żółtko do miseczki, dolać mleko i roztrzepać.

    Wsypać musli i zamieszać. Wylać na rozgrzaną oliwę na patelni, przykryć okrywą i smażyć, aż się zetnie wierzchnia warstwa. Nie odwracać na patelni.
    Usmażony omlet przełożyć na talerz, posmarować serkiem waniliowym i pokroić na wierzch banana.

    Zamiast banana można użyć malin czy brzoskwiń (również z puszki).

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesień zbliża się wielkimi krokami i aby ją "przetrwać" proponuję na nadchodzące jesienne popołudnia, szczególnie weekendowe, waniliową panna cottę z pieczoną w wanilii gruszką z bitą śmietaną i domowym sosem czekoladowym podaną wraz z cynamonową czekoladą na gorąco (z chili bardziej na ostro). Tak pyszny deser wraz z gorącą czekoladą zapewni nam dobry humor na resztę dnia i doda dużo energii nawet w pochmurny bądź deszczowy jesienny dzień:)
    Bardzo polecam mój sposób na jesienną pyszność i zachęcam do wypróbowania:)
    Aneta
    aneta.majchrzak@wp.pl

    P.s.
    Cudne prezenty. Rozmarzyłam się ....

    OdpowiedzUsuń
  38. Jesienią nie mogę obyć się bez kremowych zup...szczególnie tych mocno warzywnych i trochę rozgrzewających... mój ulubiony cebulowy z serowym posmakiem i odrobiną świeżej pietruszki ;)

    http://media-cache-ec0.pinimg.com/originals/ae/00/3f/ae003f8c073d5a19e3679db1c9133b74.jpg

    OdpowiedzUsuń
  39. i jeszcze mail domi890@onet.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Moje jesienne pyszności owianę są nutką tajemnicy aby móc się nimi w pełni cieszyć, trzeba poświęcić im trochę czasu. Składniki każdy znajdzie u siebie w domu.
    Więc zaczynamy :)
    Potrzebne będzie Nam szklane naczynie w kształcie serca. (koniecznie szklane i przeźroczyste abyśmy mogli obserwować zachodzące w nim procesy i zmiany)

    Składniki poniżej.
    15 % ciepła w tepmeraturze pokojowej.
    10 % nocnej namiętności.
    5 % dobrego humoru.
    10 % wsparcia.
    10 % szczerośći.
    5 % delikatnośći.
    10 % radośći.
    15 % tolerancji.
    10 % szacunku.
    20 % miłości.

    Do szklanego naczynia w kształcie serca, powoli dodawać wszystkie składniki. Mieszać delikatnie i z wyczuciem do całkowitego połączenia - i gotowe!
    Danie możemy kosztować każdego dnia gdy tylko mamy ochote, smakuje najlepiej we dwoje :)
    Polecam moją jesienną pyszność, która przy odrobinie dobrych chęci i wiary uda się na 100% .

    pozdrawiam.
    ilona.fortuna@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Jesień to spadające z drzew liście odsłaniające szersze horyzonty przestrzeni. Żeby liście się nie zmarnowały należy z nich zrobić...gołąbki. Porponuję Zeytinyağlı lahana sarması czyli gołąbki po turecku. Bez mięsa, bo przecież prawdziwe mięcho zapada w sen zimowy i nie wypad przeszkadzać. Co w zamian? Orzeszki piniowe suszone porzeczki, cebula, sok z granata i oliwa z oliwek.Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  42. Jesień to spadające z drzew liście odsłaniające szersze horyzonty przestrzeni. Żeby liście się nie zmarnowały należy z nich zrobić...gołąbki. Porponuję Zeytinyağlı lahana sarması czyli gołąbki po turecku. Bez mięsa, bo przecież prawdziwe mięcho zapada w sen zimowy i nie wypad przeszkadzać. Co w zamian? Orzeszki piniowe suszone porzeczki, cebula, sok z granata i oliwa z oliwek.Smacznego!

    krzyzanskahio@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Śliwki są niepowtarzalne. W smaku, barwie i lekkiej atłasowej omszałości, gdy zrywa się je prosto z drzewa. Nie poddają się, za żadną cenę. Są tylko teraz właśnie jesienią. Są w tym konsekwetne, doskonałe i eleganckie. Zwłaszcza w połączeniu z białą czekoladą, dlatego polecam na jesienne zarówno te szare, deszczowe i pochmurne dni śliwki pieczone z brązowym cukrem w białej czekoladzie.

    karolina2701@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja na ostatnie te zimne jesienne dni kiedy słoneczka nie ma chowam się z córcią pod kołderkę puszczam bajki i zajadamy w kubku nutelle z kawałkami banana mniam^^
    copacabana@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Mała lub duża, ze skórka lub bez, okrągła, podłużna, każda inna a jednak zawsze tak samo pomarańczowa i pyszna. Dynia! to moja pyszność jesienna pod wieloma postaciami. Uwielbiam rozgrzewające zupy kremy z dyni, pachną kokosem, gruszką lub curry. Kocham ciasteczka dyniowo wilgotne, kakaowe, owsiane, i babę drożdżową z puree z dyni, pulchną i pomarańczową w środku. I aromatyczne gulasze z kawałkami pomarańczowego złota, i sosy do makaronów aksamitne w teksturze i pachnące tymiankiem. A na zakończenie dyniowego sezonu pozwalam sobie na szaleństwo, halloweenowe szaleństwo i dyniowo mi w każdym zakątku mego domu :)
    Pozdrawiam serdecznie i dyniowo.
    Wiewióra
    kuchennewojowanie.blogspot.com
    kuchennawiewiora@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  46. Moje ulubione jesienne ciasto to miodowiec z karmelizowanymi gruszkami, orzechami oraz orzeźwiającym kremem czekoladowo – rumowym. Ma w sobie kaprys i doskonałość łączące zuchwałą czekoladę i radosną gruszkę z efektywnym rumem tworząc dzięki temu współczesną elegancje smaku. Te ciasto to klasyka przełamana odważnym detalem i wyrafinowaną formą – jakby połączenie włoskiej finezji i francuskiej pasji z artystyczną atmosferą polskiego sadu pogrążonego w jesiennym deszczu. Wydaje się być mroczna obietnica zakazanych rozkoszy..Jest wyrazem prawdziwej pasji i niezwykłej inspiracji dzięki czemu jego kosztowanie to przyjemnie drżąca ekstaza i nieprzyzwoite zatracenie się w cząstce słodyczy:)
    Pierwszy kęs ...można poczuć wilgoć jesiennych wieczorów, drugi ...niepohamowaną radość słodkich barw, trzeci i kolejny...pomogą zapomnieć o zmarzniętych dłoniach, przemoczonych butach i nadać fakturą smaku poczucie małej, ciepłej cząstki słodkiego szczęścia :)
    Pozdrawiam,
    Cecylia
    cecylia6@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. http://www.qchniaqry.pl/30.09.2013, 22:09

    Może teraz się uda:
    Rozgrzewająca zupa pomidorowa z wołowiną i czerwonym winem, w asyście chrupiących, ziołowych grzanek :)

    http://imageshack.us/photo/my-images/94/x3ik.jpg/

    Pozdrawiam, Edyta
    edytabracka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.