05.08.2013

Kompot z mirabelek

 
Kompot z mirabelek to jedno ze wspomnień dzieciństwa. Do dziś mam przed oczami wielkie drzewo mirabelki, która rosła na wsi. Upalny sierpniowy dzień, babcię i dziadka wyparzających pękate słoiki i pakujących do nich okrągłe pomarańczowe kuleczki. I chociaż zarówno babci jak i drzewa już nie ma, to ja mogę własnoręcznie zrobić takie przetwory.. i uśmiechnąć się pod nosem na wspomnienie o nich.
 


/ przepis rodzinny z moimi lekkimi modyfikacjami /
 
- 2 kg mirabelek
- 450 g cukru kryształu
- 5 szklanek wody
 
Mirabelki myjemy. Słoiki i zakrętki myjemy i osuszamy. Wkładamy do zimnego piekarnika , nastawiamy temperaturę na 130 stopni C. i wypiekamy je przez 15-20  minut.  Następnie do dużego garnka wlewamy wodę, dodajemy cukier. Zagotowujemy, ma powstać syrop. Do wyparzonych słoików wkładamy mirabelki, zalewamy syropem. Uwaga, żeby się nie poparzyć! przyda się gruba rękawica kuchenna. Zakręcamy i pasteryzujemy. Swoje słoiki pasteryzowałam przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 130 stopni C. Słoiki zostawiłam do wystygnięcia przy uchylonych drzwiczkach.
 
 
 
Ps: Kochani, od piątku możecie zauważyć, że z nieba sfrunęło piórko na Waniliową..
:)
 
 
Jak Wam się podoba odświeżony nagłówek?
 
 
 
Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku i twitterze

______________________________♥____________________________

7 komentarzy:

  1. Ten kompot musi być przepyszny: )
    Piękne te mirabelki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kompot z mirabelek to dla mnie kwintesencja wakacji :) Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również pamiętam taki kompot z dzieciństwa i oczywiscie go uwielbiałam. :)
    Nowe logo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. już dawno nie piłam żadnego kompotu, ten z mirabelek wydaje się być wspomnieniem z dzieciństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naglowek swietny Olciku :) A kompocik pierwsza klasa. Nie ma to jak mirabelki i babcine przepisy :))

    Usciski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nagłówek cudny Olciku .... podobnie jak kompot z mirabelek:) u mnie rośie ich mnóstwo przy drodze ...ale nie mam odwagi ich zrywać:) buziaki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.