25.08.2011

Koszyk pomidorów



A więc zaczęło się.. gotowanie, przecieranie, napełnianie słoików koralową cieczą.
Wreszcie nastał czas obfitości pomidorowej. O tej porze nie ma niesmacznych pomidorów i to mi się bardzo podoba. Chwilo, bądź wieczna!

W tym roku robimy przecier i ketchup. Liczę, że starczy jeszcze czasu na suszenie :)
cdn.



______________________________♥_____________________________





23 komentarze:

  1. Szkoda, ze takich pomidorów nie ma przez cały rok. Warto zatrzymać ten czas w słoikach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam smak i zapach dojrzalych pomidorow... Zaluje, ze ja sama nie moge pobawic sie w przetwarzanie :) Sliczny koszyczek Olcik :))

    Usciski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sylvio- dokładnie, tym bardziej, że są bez żadnych nawozów sztucznych, z własnego ogródka;)

    Majko- a dziękuję:)


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ile pomidorów!
    ja mam trzy skrzynki xd
    w tym roku szybkie zaprawy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trwaj chwilo trwaj jesteś taka piękna. Ja już keczup robiłam i sobie chwalę. Jednak ja wolę bez dodatku octu(jabłkowego). A takim koszyczkiem bym nie wzgardziła.
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypraw Mnie- ja robię z jabłkami po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O jakie piękne pomidory i koszyczek też piękny!

    Oj tak, ta chwila mogła by trwać i trwać! :) Ja już mam ponad 10 litów przecieru, pelatti w słoikach i kilka słoików z suszonymi pomidorami zalanymi oliwą:)

    Życzę Ci, żeby wystarczyło Ci czasu na wszystko:)

    pozdrawiam!
    zosia

    OdpowiedzUsuń
  8. Zosiu- imponujące zapasy, o dziękuję- przyda się:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już dostałam taki koszyczek od dziadka (: zawsze lubiłam takie malutkie pomidorki, które wystarczyło tylko wrzucić do buzi i się nimi delektować (:

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba zrobić zapasy na smutne, jesienno-zimowe dni, co by radośniejsze i weselsze były :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zafascynował mnie pomysł suszenia pomidorów, bo takie najbardziej lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, tak, sezon ogórkowy mija ;-P tymczasem atak pomidorków! Ja zajadam się nimi garściami (mam koktajlową wersję w ogródku) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne są takie domowe,swojskie,wprost z ogródka;)też mam!,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. do robienie własnego przecieru to mi jeszcze daleko weic tym bardziej cie podziwiam, na razie stoi przede mna 15kg beczka z zakiszonymi ogorkami ktorą musze rozparcelowac do słoików;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również kocham pomidory :D.
    Jakie to szczęście, że mam własną działkę pełną warzyw, dziadkowie co 2 dni przywożą po dużym koszyku: malin, brzoskwiń i pomidorów. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie ma to jak pomidory pełne słońca! :))

    OdpowiedzUsuń
  17. No nie wiem, co ja bym skubnęła...pomidorki czy ten genialny koszyk? Najlepiej pomidorki w tym koszyku. Wtedy byłabym już zadowolona na maksa:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gosiu- :))) hahah

    Bernadeto- a ja podzwiam cie, bo z ogórków to ja tylko musztardę umiem robić- jak na razie;)
    Pozdrowienia ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
  19. A u mnie takimi rzeczami całkowicie zajmuje się Babcia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj tak, o tej porze roku wszystkie pomidory smakują wyśmienicie:) Śliczna fotka:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Judik- dziękuję

    Maniu- szczęściarooo

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam muszle! A z taki nadzieniem to już wogóle super! :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.