20.04.2011

Biały, morelowy, fioletowy


Nigdy nie próbowałam fiołków. Ostatni ich wysyp spowodował jednak, że się przełamałam i spróbowałam posypać nimi wierzch muffinek morelowych.
Efekt? przyjemny dla oka i podniebienia.
 
Składniki na 8 sztuk:

- 50 g oleju
- 100 g cukru
- 8 moreli z puszki
- 200 g przesianej mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- pół ł łyżeczki sody
- 2 jajka
- 160 ml maślanki
- kropla esencji waniliowej
- kilka kwiatków oczyszczonych fiołka wonnego


Do jednej miski wsyp mąkę, cukier i resztę suchych składników.
Do drugiej zaś olej, maślankę i resztę mokrych składników. Zamieszaj łyżką.
Teraz połącz składniki z obu misek razem ze sobą, wymieszaj również łyżką. Możesz to zrobić niedbale, ważne żeby składniki się połączyły.
Wyłóż formę do muffinek 8 papilotkami i ponakładaj do nich ciasto. Wsadź do każdej jedną morelę z puszki.
Rozgrzej piekarnik do 200 st. i włóż do niego surowe babeczki, piecz je przez ok. 20 minut (muszą się ładnie zarumienić).
Przestudź je. Gdy będą już całkowicie zimne, ubij śmietanę z 3 łyżkami cukru pudru.
Gdy będzie sztywna posmaruj nią wierzchy babeczek, udekoruj płatkami fiołka.
Smacznego! 


Z szerokim uśmiechem dołączam do kwiatkowej akcji Gosi:


Ps: Parę słów jeszcze dla wszystkich niedowiarków. Kwiatki na prawdę są jadalne i zapewniam, że odpowiednio skomponowane z daniem będą smakować wyśmienicie, a przy tym stanowić świetną dekorację.
Sama zamierzam jeszcze w tym roku poszukać większej ilości eko fiołków (może na wsi jeszcze je znajdę?), potem spróbuję dorwać bratki no i oczywiście poczciwe mlecze na miód.
______________________________♥______________________________


11 komentarzy:

  1. Są przeurocze! I z chęcią spróbowałabym fiołków ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe te muffinki są przyjemne dla oka i podniebienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są urocze Olciku! Ja nigdy nie próbowałam fiołków.
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo dekoracyjnie wyglądają te fiołki!

    OdpowiedzUsuń
  5. ten fiołek wygląda przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  6. muffinki wygladaja pieknie w takim fiolkowym przybraniu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają uroczo. Nigdy jeszcze nie jadłam, ale ich zapach uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. fiołki + czapeczka + papilotki = <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się ogromnie, że się przełamałaś:) Wg mnie fiołki i morele to doskonałe połączenie!
    Pozdrawiam słonecznie i fioletowo:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wczoraj robilam czekoladowe, ale jakos tak dziwnie sie zrobily...jakby nie zupelnie wyrosly, ale nie byly zle. moze nie wyrosly bo...byly w srodku owoce... :) ale takie zle nie sa :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.