22.06.2010

Pizza po włosku , po hawajsku na osiem rąk

Pizza po włosku- dla Mnie, po hawajsku- dla Niej:)
I tak nie zjedzona w całości.
Resztę dokończyła Mamuś i główny pizzożerca w Naszym domu:)
"Kiedy będzie pizza?", "Zrobiłabyś pizzę!", " robisz pizzę?, nie !? to po co Ci te pieczarki ?"- to tylko nieliczne z jego słów przy każdej nadarzającej się okazji robienia przeze Mnie obiadu :D. W związku z tym jemu dedykuję ten wpis.


Pizza 
ciasto podstawowe: (od Monik:*)

10 g świeżych drożdży
250 ml ciepłej wody
1 łyżka oliwy
pół kilo mąki (dodaję specjalną do pizzy firmy Molino)

sos pomidorowy:

puszka dobrej jakości pomidorów
parę chlustów oliwy 
2 ząbki czosnku (rozgniecione)
sól, pieprz
świeże zioła: oregano, bazylia
dodatki:
pizza hawajska
krążki ananasa
plasterki szynki lub polędwicy
ser żółty

pizza włoska
ser żółty
pół słoiczka czarnych oliwek

Piekarnik nagrzewam do 200 st.
W wodzie rozpuszczam drożdże i odstawiam na chwilę w ciepłe miejsce.
Do przesianej mąki dodaję oliwę, energicznie mieszam. Mieszając dodaję wodę z drożdżami.
Ja ciasto wyrabiałam mikserem - na nieco wyższych obrotach; wyłączyłam maszynę, kiedy ciasto zaczęło odchodzić od brzegów miski.
Wyrabiając ręcznie - zasada jest ta sama: niezbyt długo i przestać, kiedy ciasto już nie przykleja się do miski.

W dłoniach rozcieram kilka kropel oliwy, "oklepuję" ciasto, formując z niego kulę, owijam folią, wstawiam do miski i odkładam w ciepłe miejsce.

W tym czasie, piekarnik nabiera pełnej mocy, a ja nastawiam sos pomidorowy - łącząc: pomidory z puszki, czosnek, oliwę i przyprawy. Zgodnie ze wskazówką autora gotuję, aż pozostanie w rondelku połowa płynu.
Przygotowuję pozostałe składniki.

Podrośnięte ciasto dzielę na dwie części.
Każdą wałkuję, smaruję sosem pomidorowym  i układam składniki.
Nagrzewam piekarnik do 180 st. C.
Piekę na dwie tury, około 20 minut.
Smacznego!:)




 Miłego popołudnia, Olcik

28 komentarzy:

  1. Obydwie wyglądają po prostu przepysznie!:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. KOchana, nie uwierzysz, wlasnie spalaszowalam pizze, tyle, ze margharite :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nabrałam ochoty na pizze, tak apetycznie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tak nie mogę oglądać tego wszystkiego, bo od razu mam ochotę rękawy zakasać i iść do kuchni;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie piękne ! A ja tak dawno pizzy nie robiłam, a mam w domu pizzożerców :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie w domu także wszyscy pizze uwielbiają:) zdjęcia śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie w domku wszyscy kochają pizze:) twoje propozycje wyglądają bardzo smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo, bardzo smakowite pizze. U nas też ostatnio była - zwyczajna, z pieczarkami i serem. Ale smaczna. Bardzo smaczna.

    Ściskam, Olciu! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubimy pizzę. Dzieci najprostszą z sosem pomidorowym i serem. My różne, ale dzisiaj spróbowałabym Twojej hawajskiej.

    OdpowiedzUsuń
  10. przyjmujesz zamówienia telefoniczne na pizze? hihi ;)
    Wygladaja tak apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. mogłabym pomóc w konsumpcji włoskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Wam za komentarze,
    Emmo- niestety nie..:)

    OdpowiedzUsuń
  13. domowa.. najpyszniejsza! taki zapieczony wierzch z dodatkami wygląda pysznie, ach!

    OdpowiedzUsuń
  14. ale ja dawno pizzy nie jadłam, uraz mam po pracy w pizzerii, ale i tak dobrej pizzy nie odmówię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdyby się następnym razem ostał kawałek włoskiej, to ja też się na nią pisze :)

    ale żeby nie było - obie wyglądają pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. ojjj zjadloby sie taka pizze:)

    OdpowiedzUsuń
  17. zapach tego dzieła dotarł aż do mnie :-) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  18. to ja wybieram tę hawajską :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Haha, u mnie jest to samo! Pizzę zawsze robię z tatą i to rytuał jakiś normalnie jest! :) Pół dnia się zastanawiamy, z czym ma być - a później jest tak jak zawsze, z pieczarkami, serem, szynką, oliwkami właśnie, pomidorami :). Ale przyznam, że z ananasem i kurczakiem lubię :).
    Na jakim profilu jesteś? ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Domowa pizza. Chętnie zawsze i wszędzie. Rany, jak ja bum zjadła ją teraz.

    OdpowiedzUsuń
  21. :))
    Następnym razem daje cynk i wpadacie dziewczyny!:DD
    Maniu- human, a cooo?:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Olciu przez Ciebie mam teraz niepohamowaną ochotę na pizzę!!;) będę chyba musiała wkrótce zrobić, bo nie wytrzymam;)

    OdpowiedzUsuń
  23. zrobilam wczoraj i wyszla pyszna . o mojej pizzy bedzie juztro post:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. dopiero nie dawno zaczęłam piec więc zadam Ci kilka (banalnych) pytań:)
    1. można zamiast oliwy dodać oleju?
    2. używałaś zwykłego miksera?
    3. długo musi wyrastać ?
    4. w jakiej temp. piekłaś?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ago- o to świetnie, wpadnę zaraz:)

    Ilciu- hyhy :D

    Anonimie- tak można dodać oleju, ale oliwa ładnie wzbogaca smak i jest zdrowsza (ta prawdziwa pizza zawsze jest na oliwie),
    tak zwykłego, z końcówką- hakiem,
    około 1,5 h w 21 st. C,
    piekłam w 180 st. C, ale mam bardzo dobrze grzejący piekarnik:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.