13.05.2010

Chciałoby się. Naleśniki z fetą i szpinakiem.


Dziś tyle by się chciało, a nie można nic.
Trzeba tylko czekać.
Dziś nawet najprostsze czynności stają się tymi trudnymi. Nie lubię dusznych dni i niskiego ciśnienia.
Kładę się na trawie i wystawiam twarz do słońca, łapię dobrą energię, patrzę na zielone i jest lepiej:).


Naleśniki z fetą i szpinakiem
/przepis pochodzi z kwietniowego Magazynu Kuchnia, w oryginale"Szpinakowe roladki"/

 - 75 dag świeżych liści szpinaku
- 2 jajka
- 300 ml śmietanki 12% lub mleka
- 10 łyżek mąki
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
- olej do smażenia
- 150 g sera feta

Szpinak blanszujemy i odcedzamy. Jajka, śmietanę lub mleko, mąkę i przyprawy ubijamy razem i odstawiamy . Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju, wylewamy ciasto szpinakowe i delikatnie rozprowadzamy. Gdy placuszek się zetnie, zsuwamy go na duży talerz, odwracamy i wrzucamy ponownie na patelnię, żeby podsmażyć go z drugiej strony (jest zbyt kruchy, aby zrobić to za pomocą łopatki). Gotowe placuszki posypujemy pokruszoną fetą i rolujemy. Szpinakowe roladki podajemy na gorąco.
Smacznego!:)

Miłego popołudnia, Wam życzę , ja spędzam je z książką od biologii:)

wydrukuj przepis


18 komentarzy:

  1. mam podobnie z tymi dusznymi dniami, ale ratuję się-podobnie jak Ty Olciku-kolorami :)

    taki wiosenny naleśnik też by mnie poratował... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nazwa potrawy zabrzmiała znajomo. Ale okazało się,że byłam w błędzie.Ja szpinak i fetę daję jako farsz, a u Ciebie zupełnie inne połączenie. Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż musiałam od "Kuchni" zaglądnąć. Że też nie zwróciłam na nie wcześniej uwagi!

    Świetnie wyglądają.

    U mnie nawet słońca brak...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają wiosennie!

    U nas taka straszna pogoda - śpię na stojąco praktycznie..

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie by sie chcialo nalesnika z feta ;) Niestety jeszcze troche chyba bede musiala na niego poczekac... ;))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szpinak i feta. Jedno z tych moich ulubionych połączeń.

    Ja też chcę się na trawie położyć...!
    a dziś tylko przemokłam i suchej trawy nie znalazłam...

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię naleśniki ale takich jeszcze nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne są :))
    Idealne na dzisiejszy dzień. Spiący jakiś.

    Pozdrawiam Cie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki piękny wiosenny kolor Olciku :)) Szkoda, że za oknem szaro..

    OdpowiedzUsuń
  10. To musi byc dobre!
    Lubie takie zestawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest jest! :) Jak ładnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowity przepis ! I jak to musi smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne! i na pewno pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie miałam problemów z przewracaniem nalesników na druga strone:)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie jadłam jeszcze naleśników z takim nadzieniem, najwyższy czas to nadrobić
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne :) Wyglądają bardziej omletowo niż naleśnikowo, przynajmniej na zdjęciu.

    Ja ostatnio potrzebuję dużo zieleni i bardzo często ją wsuwam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.