12.05.2010

Miód z mniszka lekarskiego

 Dzisiejszy wpis będzie wpisem nieco naukowym:). No to do dzieła. Na początek będzie o dobrze Nam znanym mleczu, a zaraz potem o przetworze jaki z niego sporządziłam:) Miłej lektury!

Mniszek lekarski (Taraxacum officinale), popularnie nazywany mleczem rośnie na trawnikach, łąkach, pastwiskach. Mniszek w kwietniu i maju rozkwita pięknym żółtym kolorem. Przez działkowców i rolników traktowany jako uciążliwy chwast a przez ludzi chorych  jako bardzo cenna roślina lecznicza. Cała roślina ma właściwości lecznicze tj.: korzeń, ziele, kwiat. Liście mniszka zbiera się przed kwitnieniem, korzenie wiosną lub jesienią, a łodygi w czasie kwitnienia. Na wiosnę, kiedy mniszek ma już młode listki, wskazane jest dodawanie ich do sałatek warzywnych w celu wzmocnienia organizmu. Poza tym można dodawać kilka listków do zupy - zdecydowanie poprawia jej smak i ułatwia trawienie.
Roślina ta jest szczególnie wskazana przy schorzeniach dróg żółciowych i wątroby, a także pomaga cukrzykom zmniejszyć poziom cukru we krwi. Bardzo wskazany dla cukrzyków.
źródło: Ku zdrowiu


Miodek majowy to zamiennik miodu pszczelego otrzymywany z kwiatów mniszka lekarskiego.
Znany w kuchni śląskiej, jako produkt zastępujący naturalny miód i środek leczniczy. Medycyna ludowa przypisywała mu właściwości wzmacniające i oczyszczające organizm, szczególnie przy schorzeniach wątroby.
Otrzymywany jest z nieopłukanych kwiatów.. Smak miodku majowego zbliżony jest do smaku miodu pszczelego. Występująca często krystalizacja, podobnie jak w miodzie naturalnym, nie dyskwalifikuje wyrobu.
Miodek majowy ze względu na technikę przygotowania zawiera duże ilości nektaru i pyłków kwiatowych, prawdopodobnie z tym są związane przypisywane mu właściwości lecznicze.
źródło: Wikipedia 

Miód z mniszka lekarskiego
/ przepis Fettiny/

300 główek kwiatostanu mniszka lekarskiego
sok z 1 cytryny
  pół kg cukru z prawdziwą wanilią

Kwiaty moczymy w zimnej wodzie przez kilka godzin, następnie stawiamy na gaz i gotujemy 15min. Pod koniec gotowania dodajemy sok z cytryny i wyłączamy gaz. Zostawiamy wywar wraz z kwiatostanami i cytryną na 24 godziny.Po 24 godz wsypujemy 1kg cukru i gotujemy 2 godz bez przykrycia,na małym ogniu aby utworzył się syrop. Następnie przecedzamy przez sitko (można również przez gazę, ja tego jednak nie uczyniłam ), nalewamy do słoików,zakręcamy,odwracamy do góry dnem i pozostawiamy do wystudzenia.

 Dzięki tej akcji dowiedziałam się o tym, że w ogóle istnieje coś takiego jak ten miodek, dzięki Pincake!:*

Pozdrawiam ciepło, Olcik

17 komentarzy:

  1. też miałam robić, ale nie wiem czy czasu mi starczy:/ Twój slicznie wygląda, taki złoty jak lipowy miodek:))

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja zabieram się za niego i zabieram... Może jutro uda mi się zebrać mlecze, bo twój tak zachęcająco wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, odważyłaś się :)... Ja trochę się boję kwiatowych mieszkańców ;)... ale mnie skusiłaś, jutro pozbieram mniszki. Ile miodu Ci wyszło z tej ilości kwiatków?

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak tak miodek jest pysznyy i zdrowy. W tym roku już zrobiłam ale na drugi rok zrobię 1 słoiczek z cukrem waniliowym

    OdpowiedzUsuń
  5. ma wspaniale żółty i kwitnący kolor :) jestem ciekawa jak pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też chciałam go zrobić :D Teraz jak widzę Twój miodzik to nic tylko brać się do roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A tam, dzięki mnie;) Ja tylko po prostu zwyczajnie normalnie zwariowałam na punkcie kwiatków:D
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja przegapiłam przez tą durną przeprowadzkę :((
    Śliczną masz buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Olcik i ja właśnie dzięki akcji Pinkcake też odkryłam ten miód i pierwszy raz w zyciu go zrobiłam.
    Prawda ależ pachnie cudownie :) a jak smakuje :)

    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Miód ten bardzo mnie zaintrygował,widzę go już na kolejnym blogu. W tym roku jeszcze popatrzę na Wasze, a w przyszłym kto wie...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. No i kolejna zakręcona ;D, Oczywiście pozytywnie, bo tylko ludzie pozytywnie nastawieni bawią sie w łąkowych pszczelarzy :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. a mniszek wciąż taki niedoceniany.
    tez dopiero niedawno dowiedziałam się o miodzie, który można z niego przygotowac.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda tak pięknie, że mam ochotę i ja go zrobić.
    Syrop z sosny też muszę, o :)


    Buźka :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ach zazdraszam Wam tych wszystkich kwiatowych smakowitości, mnie to ominie... buu :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniszek lekarski ma wiele zalet kulinarnych i leczniczych. Można z niego wytworzyć syrop, majowy miodek, który po sfermentowaniu będzie kwiatowym winem, można też zrobić z niego nalewkę kwiatową. Polecam w każdej postaci!

    OdpowiedzUsuń
  16. A to kwiatki gotuje się w tej wodzie, w której się moczyły, czy w świeżej?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha, ja ten miód już od kilku lat na GP widuję, jest autorstwa Fettiny. I niezmiennie mnie to zachwyca! Brzmi jak bajka :)

    Bardzo ąłdnie wygląda w tej buteleczce!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Waniliowa Chmurka © 2014 – All rights reserved – designed by Designs Blue Moon