22.09.2011

Jabłecznik


Jabłka zanurzone w puchu słodkiego, żółciutkiego ciasta.
Obok stoi kubek z kawą.
Patrze na jesień, która stoi tuż za progiem.
Cieszę się na jej przyjście.


Jabłecznik
/przepis rodzinny/


- 125 g miękkiego masła
- pół szklanki cukru kryształu
- 3 wiejskie jajka
-  szklanka mąki luksusowej (przesianej)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- łyżka kwaśnej śmietany
- 2 duże antonówki
- szczypta cynamonu
- tłuszcz ( do wysmarowania formy)
- cukier puder (do posypania)

Tortownicę średniej wielkości smarujemy tłuszczem.
Mikserem ucieramy masło z cukrem. Dodajemy po jednym jajku, stale ucierając ciasto robotem i na końcu siejąc przez sito mąkę wraz z proszkiem do pieczenia.
Wszystko dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy łużkę kwaśnej śmietany.
Przekładamy ciasto do wcześniej przygotowanej blachy.
Obieramy jabłka i kroimy je w plasterki- rozkładamy na cieście.  Wierzch oprószamy cynamonem.
Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 35 minut- do tzw. "suchego patyczka".
Upieczone ciasto wyjmujemy z formy, przekładamy na drewnianą deskę. Studzimy.
Wystudzone dekorujemy cukrem pudrem.
Smacznego!

♪♫ ♥




______________________________♥_____________________________

29 komentarzy:

  1. Ja też cieszę się na jesień.
    Śliczny jabłecznik;) taki żółciutki,wiejskie jajka są niezawodne;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli jesień ma przynosić takie cuda, proszę bardzo, niech przychodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś ostatni dzień lata a za oknem już jesień. Zjadłabym taką szarlotkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonały, puszysty i żółty, czego chcieć więcej w chłodny dzień? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny jesienny żółty :) Bardzo lubię Nouvelle Vague :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda obłędnie :) A ja mam przed sobą wielką torbę jabłek prosto z sadu :) Ciekawe co z nimi zrobię.... :)
    Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  7. oj tak, tak te wiejskie jajka:) najsmaczniejsze:) a ciasto wyglada bardzo puszyscie:) wielki buziak

    OdpowiedzUsuń
  8. jak zobaczyłam kolor to myślałam, że ciasto na żółtkach. A tu proszę, wszystko zasługa masła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio jadłam taki u kuzynki, ale z kruszonką. Boski!
    Pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny jabłecznik - prosty najlepszy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. też się cieszę na jesień.. i smak domowego jabłecznika.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam też się cieszę na jesień.
    Pewnie najbardziej z powodu jesiennych ciast. ;)

    Fajny ma kolor! - faktycznie żółciutki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesień to moja ulubiona pora roku. Uwielbiam wszystko, co się z nią wiąże! Szare, ponure i skąpane w deszczu poranki też:)

    Super jabłecznik, taki żółciutki, puchaty, dobrze jest mieć dostęp do dobrych jaj.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Swojskie jaja to jest to! Jabłecznik wygląda dzięki temu cudnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale cudny kolor! Zdecydowanie jabłecznik to obowiązkowy wrześniowy wypiek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Żółciutki jakby był z szafranem :) Śliczny!

    ps. Olu błąd Ci się wkradł ---> "zanurzone"

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ on ma piękny kolor. Jabłecznik to obowiązek jesienny, a to już za kilka godzin :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo podoba mi się kolor tego jabłecznika.

    OdpowiedzUsuń
  19. o, takiego jablecznika jeszcze nie jadlam!
    Yummy & Tasty

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowite, że on jest aż taki żółty.. to zasługa wiejskich jaj rozumiem :) A można by pomyśleć, że jest z kurkumą, gdyby nie przepis.. :)
    Musi być pyszny <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten jablecznik wygląda niesamowicie apetycznie. Jest tak smakowity, że chyba zrobie jutro taki!:) Tylko wiejskie jajeczka musze sobie nabyć;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Taak, uwielbiam rocka, fajnie że Ty też ;) Tak poza tym to świetny blog i przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja wczoraj przyniosłam jabłka z działki :) a jutro jest sobota... Może się skusze na Twój przepis? :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ma cudowny kolor. mój debiut jabłecznikowy wciąż przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mozemy usiasc kolo ciebie i tego jablecznika... i popatrzec jak jesien zaglada do oken :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam, świetny blog, dodaję go do obserwowanych i zapraszam do siebie, początkującej blogerki Skarbnicy Kulinarnej. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.