13.10.2010

Makaron rządzi!


Makaronowe dania uwielbiam, nie zdziwi Was to na pewno widząc liczbę przepisów na Moim blogu z nim w roli głównej. 
Gdy pojawi się na stole pewnikiem jest, że najpierw rękę skieruję w jego stronę.

Z okazji przesympatycznej i Moim zdaniem bardzo przydatnej akcji pt: " Makaron rządzi zdrowo" finansowanej z Funduszu Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych zdecydowałam się na skrobnąć klika słów o tym cennym składniku naszego pożywienia.



Na polskich stołach wciąż wypierany niestety jest przez ziemniaki, ryż czy też kaszę. A szkoda!, bo:

  • Zawiera dużo węglowodanów, a jednocześnie ma niski indeks glikemiczny, co powoduje powolne uwalnianie się cukrów i sprawia, że mamy więcej energii przez dłuższy czas. Niewielka ilość błonnika pokarmowego sprawia, że łatwo się trawi.
  • Daje lepszą wydolność organizmu dzięki niemu glikogen (substancja zapasowa wykorzystywana w pierwszej kolejności przy wysiłku fizycznym lub podczas głodu) lepiej magazynuje się w mięśniach i wątrobie. Do uwalniania glikogenu potrzeba mniej tlenu, dzięki czemu organizm mniej się męczy. Dodatkowo łatwostrawność makaronu jest bardzo ważna podczas uprawiania sportów, ponieważ zmniejsza ryzyko wystąpienia kolki.
  • Posiada tryptofan, który jest niezbędnym dla organizmu człowieka składnikiem do produkcji serotoniny - hormonu szczęścia. Jedząc makaron poprawiamy sobie samopoczucie.
  • Specjaliści od żywienia  wciąż walczą z mitem dotyczącym jego kaloryczności.  Nieprawdą jest, że makaron tuczy. Wszystko zależy od dodatków  i sposobu przyrządzenia.
Mam nadzieję, że przypomnicie sobie (jeśli dotąd tego nie zrobiliście) o jego dobroczynnym wpływie na Nasz organizm:)!
Zapraszam Was też do klinknięcia na stronę główną akcji, warto na prawdę:)!

______________________________♥______________________________



Miłego makaronowania,
Olcik

6 komentarzy:

  1. Ja UWIELBIAM makaron! Dużo lepsza alternatywa na zimowe danie niz stare ziemniaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj ja makaronuje i to ostro, przynajmniej raz dziennie jem makaron :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo przyjęło się powszechnie, że makaron tuczy. Trochę się nie dziwię, bo przy stereotypie michy spaghetti zatartej żółtym serem faktycznie nie wygląda na coś, co wspomaga utrzymanie zgrabnej sylwetki.
    A kocham go całym sercem i wolę zjeść miskę makaronu od jednego nawet ziemniaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo pocieszający wpis, szczególnie że przez ostatnie dwa dni żywiłam się spaghetti ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Arven- i w pełni się z Tobą zgodzę. Ziemniaki jadam na prawdę! bardzo, bardzo rzadko. Jeśli już to np. w połączeniu z mąką w postaci wszelkiego typu klusek.

    :D
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.