30.08.2012

Pieczone brzoskwinie z płatkami migdałowymi i miodem


Pisząc tego posta jestem tu gdzie być nie miałam. Były plany i oczekiwania. Niestety w ciągu jednej chwili musiały zmienić się o 180 stopni. Chyba już  nie zobaczę morza  w tym roku..
 Ostatnie dni upłynęły mi na kursowaniu pomiędzy domem a szpitalem i załatwianiu - jak dotąd mniemałam spraw powyżej moich możliwości. Myliłam się - i dobrze.
W każdej sytuacji są jakieś plusy, więc na plusach się skupię i dlatego powracam po małej przerwie;)
Będę jeszcze z Wami do końca września, potem może być różnie.
Dziś zapraszam na pyszne pieczone brzoskwinie z płatkami migdałowymi i miodem. Ich zapach wynagradza wszystkie smutki.
/ dla 2 osób/
- 2 dorodne, świeże brzoskwinie
- 2 łyżeczki płatków migdałowych
- 2 łyżeczki miodu (można dodać oczywiście więcej)\
- 2 kulki lodów waniliowych
- kilka listków melisy
Brzoskwinie myjemy, kroimy na pół i usuwamy z nich pestki.
Na blasze od piekarnika rozkładamy papier do pieczenia i przekładamy brzoskwinie, polewając je miodem i posypując płatkami migdałowymi.
Pieczemy ok. 20 minut w 160 stopniach- na złoty kolor.
Podajemy jeszcze ciepłe z kulką lodów waniliowych i listkiem melisy.
Smacznego!:)


Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!
______________________________♥_________________________

21 komentarzy:

  1. pysznosci!!! chetnie bym zjadla takie teraz na sniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomylność! Powodzenia! Pychotka na smutki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ cudowny deser. :) Brzoskwinie, trochę fantazji i można delektować się wspaniałym smakiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne fotki i cudowne połączenie smaków. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zjadłabym taką brzoskwinkę. Pyycha;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olick mam nadzieję zę te szpitale to przejsciowe ...a ten koniec września oznacza, ze idziesz na studia po prostu. Zdrówka życzę .... a sobie takich brzoskwiń:) już wiem, ze zrobię sobie dziś takowe:) buziaka zasyłam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne, uwielbiam pieczone brzoskwinie, musze sprobowac Twojej propozycji.Polecam z kremem waniliowym, ciasteczkami amaretto i czekolada.

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż za smakowity pomysł na "pożegnalno-wakacyjny" deser :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem z oba duchem w tych wszystkich problemach i trudach ;*
    trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszne te brzoskwinie Olcik!
    Mam nadzieję,ze jednak zobaczysz jeszcze morze w tym roku. Zyczę Ci tego, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymaj się dzielnie - mam nadzieję, że wszystko się ułoży! Z takim deserem człowiek przetrwa niejedną nawałnicę w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Cie na swoim blogu : http://seven-days-in-sunny-june.blogspot.com/2012/08/zapiekanka-ziemniaczana-z-jabkiem-i.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za miłe słowa;)
    Madleine- dziękuję za wyróżnienie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O, widzę tutaj też brzoskwinie! Ja walczę z jabłkami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. rany, jak one ślicznie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszności. Ciekawa jestem gdzie będzie od października.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej, jakie to piękne ;) i pyszne zapewne :) a ja polecam brzoskwinie z grilla http://www.zgrilla.pl/faszerowane-brzoskwinie-z-grilla/
    Faszerowane, pyszne są :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.