27.11.2015

Ciasteczka owsiane z czekoladą i fistaszkami



Na piątkowy poranek mam dla Ciebie przepis na przyjemnie chrupiące i lekko ciągnące się w środku  owsiano-czekoladowe ciasteczka z dodatkiem fistaszków.
Skusisz się? :)



Ciasteczka owsiane z czekoladą i fistaszkami

/ przepis własny, składniki na ok. 20 dużych ciastek/

- 110 g miękkiego masła
- 100 g brązowego cukru
- 100 g mąki pszennej
- 30 g płatków owsianych
- 1 jajko
- 1/2 szklanki kropelek czekoladowych lub posiekanej czekolady deserowej
- 1/2 szklanki solonych fistaszków
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia


Masło, cukier i jajko ucieram za pomocą miksera, dodaję przesianą mąkę, proszek do pieczenia i płatki owsiane. Miksuję masę do momentu, aż składniki się połączą.
Na samym końcu dodaję fistaszki oraz czekoladę, mieszam wszystko za pomocą łyżki lub silikonowej szpatułki (masa będzie dość klejąca).
Następnie lepię  z niej kulki o wielkości orzecha włoskiego i układam je na wyłożonej papierem do pieczenia  płaskiej blaszce.
Wierzch każdej z kulek lekko spłaszczam.
Piekarnik nagrzewam do 160 st.C. i piekę ciasteczka z termoobiegiem na złoty kolor przez około 14-16 minut. 
Po upieczeniu dokładnie studzę i przekładam do blaszanej puszki. Ciasteczka zachowują swoją świeżość przez około tydzień.
Smacznego!





 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

20.11.2015

Bezglutenowe scones z żurawiną i cytrynowym lukrem



Te typowo angielskie bułeczki są idealne na leniwe poranki czy długie jesienno-zimowe popołudnia.
Lubią towarzystwo dżemu domowej roboty, odrobiny masła i kubka ciepłej herbaty.



Mają przyjemną, lekko chrupiącą skórkę i maślany, słodko-kwaśny, żurawinowy środek. 


Poniższą recepturę opracowałam specjalnie dla wszystkich tych, którzy przebywają na diecie bezglutenowej. Już nie muszą się martwić, że nie mogą zjeść tradycyjnego "skona" :)



/ przepis własny, składniki na 6 bułeczek/

- 1 szklanka mieszanki mąki bezglutenowej (moja mieszanka składała się z : 80 g mąki ryżowej, 40 g mąki jaglanej, 20 g mąki z amarantusa,  25 g  mąki migdałowej oraz 1 łyżeczki, tj. 2 g mielonego siemienia lnianego)
- 1/2 szklanki kwaśnej śmietany lub gęstego jogurtu naturalnego ( uwaga! niektóre śmietany czy jogurty również zawierają gluten!)
- 1 małe jajko
- 1 spora łyżka miodu pszczelego 
- garść żurawin
- 2 łyżeczki masła
-  1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (domowej roboty, kliknij po przepis)
- szczypta soli

dodatkowo:
- 2 łyżki mąki z amarantusa ( do posypania blatu)
- 2 łyżeczki mleka

lukier:
- 1/3 szklanki cukru pudru
- 2 łyżeczki świeżo wyciśniętego soku z cytryny


Mąkę przesiewam do miski, dodaję miód, żurawinę, proszek do pieczenia, sól, ekstrakt, kwaśną śmietanę lub jogurt i masło pokrojone na kawałeczki.
Zagniatam ciasto, ale nie robię tego zbyt długo, raczej "byle jak" :)
Podsypuję blat mąką.
Składam ciasto na trzy części, wałkuję na grubość 3 cm i kroję za pomocą noża w trójkąty.
Układam je na płaskiej blaszce od piekarnika wyłożonej pergaminem i smaruję pędzelkiem zamoczonym w mleku.
Piekę przez około 14 minut w 200 stopniach C. Gdy bułeczki uzyskają złoty kolor, to znak, że są gotowe.
W szklance ucieram cukier puder z sokiem z cytryny.
Jeszcze ciepłe bułeczki dekoruję za pomocą lukru i podaję.
Smacznego!:)





 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

18.11.2015

Kruche ciasteczka z Linz / Linzer cookies



Czy podobnie tak jak ja masz słabość do tych ciasteczek? 
Tak? No to świetnie trafiłeś! Zapraszam po nowy przepis :)
Wbrew pozorom nie jest on jakoś bardzo pracochłonny czy też wyjątkowo trudny.
Grunt to mieć dobrej jakości świeżo zmielone orzechy oraz pyszny, najlepiej domowy dżem do przełożenia ciastek.


/ przepis własny, inspirowany tym składniki na 12 dużych ciasteczek/

- 3/4 szklanki zmielonych orzechów (użyłam orzechów włoskich oraz migdałów)
- 1/2 szklanki + 1 łyżka mąki pszennej ekstra 
- 90 g zimnego masła
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego (z prawdziwą laską wanilii)
- 1 jajko
- 1 żółtko
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- szczypta proszku do pieczenia
- szczypta soli

dodatkowo:
- mały słoiczek dżemu domowej roboty ( użyłam truskawkowego, możesz go zastąpić malinowym lub porzeczkowym)
- mąka do podsypywania ciasteczek
- cukier puder


Orzechy mielę w malakserze.
Mąkę przesiewam na stolnicę, dodaję cukier puder, cukier waniliowy, zmielone orzechy, sól, proszek, jajko, żółtko, cynamon oraz masło.
Zagniatam zwarte ciasto i zawijam je w folię spożywczą. Odkładam na 1 h do lodówki.
Po tym czasie rozwałkowuję  ciasto na grubość 3 mm  na podsypanej mąką stolnicy i wykrawam z niego kółeczka z pofalowaną obwódką. Wszystkie ciasteczka dzielę na dwie części i w połowie z nich wycinam  mniejszą foremką "gwiazdki". Układam na blaszce wyłożonej pergaminem i piekę w temperaturze 160- 180 stopni C. przez około 13 minut.
Ciasteczka studzę i przekładam dżemem. Na samym końcu dekoruję je cukrem pudrem.
Ciasteczka przechowuję w zamkniętej, metalowej puszce. Najlepsze są na drugi dzień, chociaż są trudności z dotrwaniem, bo znikają w oka mgnieniu :)

Smacznego!




 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

16.11.2015

Bezglutenowe marmurkowe ciasteczka z migdałami


W okolicach Adwentu zamieniam się w prawdziwego ciasteczkożercę.
Mam ochotę wypróbować wszystkie przepisy świata na te drobne, kruche wypieki.
Ze wszystkich stron kuszą mnie piękne fotografie i smaczne przepisy.
Począwszy od słodkich, kojarzących się ze śniegiem i Świętym Mikołajem  Linzer Cookies, poprzez treściwe i nasycone miodem prawdziwie polskie pierniczki a skończywszy na leciutkich jak piórko migdałowych gwiazdkach Zimsterne.
Poniżej podaję prosty przepis na bezglutenowe marmurkowe ciasteczka, one w tym roku oficjalnie otwierają sezon okołoświątecznych wypieków :)



Bezglutenowe marmurkowe ciasteczka z migdałami
/ przepis własny, składniki na 40 ciasteczek/

- 230 g mieszanki mąki bezglutenowej (u mnie: 100 g mąki ryżowej, 100 g mąki ziemniaczanej oraz 20 g mąki amarantusowej oraz 10 g bezglutenowego budyniu w proszku)
- 100 g zimnego masła
- 4 płaskie łyżki drobnego ksylitolu
- 1 jajko
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (domowej roboty)
- 4 kosteczki bezglutenowej gorzkiej czekolady
- szczypta soli

dodatkowo:
- migdały 

Czekoladę siekam.
Mąkę przesiewam do miski, dodaję proszek budyniowy,  ksylitol, sól, wbijam jajko oraz wrzucam kawałki zimnego masła i ekstrakt waniliowy, na samym końcu wsypuję posiekane kosteczki czekolady.
Zagniatam dłońmi zwarte ciasto.
Zawijam ciasto w folię spożywczą i wkładam na 1 h do lodówki.
Po tym czasie podsypuję kuchenny blat mąką amarantusową i rozwałkowuję ciasto na grubość około 3 mm, wykrawam foremkami kształty.
W każde ciasteczko wbijam migdał lub migdały.
Rozkładam ciasteczka na dwóch płaskich blachach od piekarnika wyłożonych pergaminem i piekę w temp. 200 stopni C. (bez termoobiegu) przez około 10 minut.
Upieczone studzę na kuchennej kratce.
Przechowuję w blaszanej puszce do 2 tygodni.

Smacznego!:)



Ps: Często pytacie o ten czajnik, można go dostać tu :).

 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥_________________________

14.11.2015

" Warzywo" - recenzja książki i konkurs!


"Warzywo" to nowość na księgarnianych półkach od wydawnictwa Pascal. To już druga książka zwyciężczyni programu MasterChef - Dominiki Wójciak, której talent dostrzegł w jednym z odcinków programu sam Gordon Ramsay. 



W porównaniu do pierwszej pozycji nowa książka wyróżnia się przepięknymi fotografiami, których autorką jest nie kto inny jak sama Dominika. Nie wiem czemu, ale w przypadku debiutanckiej pozycji miałam wrażenie, że została tworzona trochę "na szybko", w chaosie i pośpiechu, który działa na niekorzyść w przypadku książek kulinarnych. Oczekuje się przecież od nich totalnego dopieszczenia w każdym, nawet najmniejszym szczególe.


Z "Warzywem" dokładnie tak jest. Absolutnie zachwycające w swojej prostocie wegetariańskie przepisy opatrzone smacznymi kadrami, to coś co  uwielbiam. Autorka w łatwy i przystępny sposób przedstawia receptury na dania proste, ale ciekawe i niekonwencjonalne jak np. burak po burgundzku czy burgery z fasoli. Są również słodkie przepisy jak chociażby na na wartą grzechu chałwową owsiankę z dynią czy buraczany torcik red velvet.




Ps: Dominika jest autorką bloga Kulinarne Bezdroża na który Cię serdecznie zapraszam :)


A teraz.. konkurs!
Wystarczy, że w komentarzu pod tym wpisem zamieścisz odpowiedź na pytanie " Jakie jest Twoje ulubione warzywo i dlaczego?"
A książka może powędrować właśnie do Ciebie! :)
Masz czas do jutra tj. 15.11.2015 r. do godziny 23:59.
Każdy komentarz powinien zawierać odpowiedź na pytanie konkursowe wraz z podanym adresem mailowym. Zwycięzcę ogłoszę na blogu w poniedziałek 16.11.2015 r.
Trzymam kciuki!

EDIT (16.11.2015 r., godz.8:15)
 Serdecznie gratuluję wielbicielce dyni, Paulinie!

 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥_________________________

13.11.2015

Kruche jaglane ciasto z orzechami włoskimi i aronią


Tej jesieni wyjątkowo często sięgam po orzechy włoskie.
Oprócz tego, że posiadają dużą ilość manganu, witaminy E, B1, B6, magnezu i cennych dla zdrowia tłuszczy omega-3.. to są dodatkowo ( a może przede wszystkim?)  taakie pyszne!
Zainspirowana absolutnie boskim przepisem Liski na orzechowy mazurek, postanowiłam przygotować swoją wersję tego ciasta. 
Zwykłą pszenną mąkę zamieniłam na jaglaną, zmniejszyłam również ilość cukru na rzecz domowego dżemu z aronii.
Wyszło na prawdę smacznie. Słodko- cierpko w sam raz na tę porę roku.


Kruche jaglane ciasto z orzechami włoskimi i aronią

/przepis inspirowany tym od Liski, składniki na blachę o wymiarach 20x20 cm/

kruche jaglane ciasto:
- 180 g mąki jaglanej
- 100 g zimnego masła
- 1/3 szklanki cukru pudru
- 1 jajko
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (przygotowuję swój własny ekstrakt z tego przepisu)
- szczypta soli
- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia (bezglutenowego)

do przełożenia:
- 1/2 szklanki domowego dżemu z aronii

orzechowa masa:
- 1 szklanka orzechów włoskich
- 1 białko
- 1 łyżeczka brązowego cukru
- szczypta soli

polewa:
- 3 żółtka
- 8 łyżek cukru waniliowego (chcesz wiedzieć w jaki sposób go robię? kliknij tutaj)
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- garść orzechów włoskich (do dekoracji)



Z mąki, zimnego masła, soli, cukru, jajka, ekstraktu oraz proszku do pieczenia zagniatam ciasto.
Owijam je folią spożywczą i wkładam na 30 minut do zamrażalnika.
Po tym czasie rozwałkowuję je na stolnicy podsypanej odrobiną mąki i przekładam na blachę wyłożoną wcześniej papierem do pieczenia.
Nakłuwam widelcem surowe ciasto i podpiekam przez ok. 13 minut w temp. 160 stopni C.( z termoobiegiem).
Gdy będzie miało złoty kolor, wyłączam piekarnik i stawiam blaszkę na kratce do studzenia ciast. Jeszcze ciepłe smaruję aroniowym dżemem domowej roboty.
Gdy ciasto stygnie, mielę w malakserze orzechy włoskie, dodaję do nich ubite wraz z cukrem i odrobiną soli białko i dokładnie mieszam masę za pomocą szpatułki.
Tak powstałą orzechową masę rozsmarowuję na aroniowym dżemie.
W dużej misce ubijam do białości żółtka z cukrem, na samym końcu dodaję mąkę ziemniaczaną i jeszcze trochę miksuję. Gdy krem będzie gęsty i puszysty, to znak, że można udekorować nim wierzch ciasta. Na samym końcu układam na cieście orzechy włoskie.
Piekę w temp. 160 stopni C. (z termoobiegiem) przez 30 minut.
Ciasto przed podaniem dokładnie studzę.
Smacznego!:)



Ps: W sesji zdjęciowej wystąpiła najlepsza kawa z berlińskiej kawiarni Five Elephant oraz młynek Hario. To wszystko i wiele więcej dostaniesz w sklepie internetowym CoffeeDesk.pl
:)


 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

08.11.2015

Qmam kasze - recenzja książki



Kilkanaście dni temu na facebookowym profilu Waniliowej Chmurki napisałam takie oto słowa  :
"Dzisiaj rano przypadkiem trafiłam na wywiad z Maią Sobczak w Radio ZET Chilli.
Maia opowiadała o swojej nowej książce "Qmam kasze", o wspomnieniach, dzieciństwie, babci Jasi i zdrowym podejściu do jedzenia.
Ponieważ kilka lat temu miałam okazję poznać autorkę osobiście czym prędzej pobiegłam do księgarni ciekawa jej nowej, książkowej pozycji.
I powiem Wam, że jest absolutnie świetna! Maia "zaraża" miłością do kaszy, do jedzenia i życia w ogóle. Podaje nowe, ale jakże proste i szybkie w wykonaniu przepisy.
Na blogu niebawem recenzja, a ja biegnę robić gryczane racuchy "
Gryczane racuchy wyszły świetnie, a ja żeby nie być gołosłowną chciałabym napisać wreszcie kilka słów o książce.


"Qmam Kasze" to pozycja obowiązkowa dla każdego fana prostej, domowej kuchni. Oczywiście jak sama nazwa wskazuje ucieszą się z niej najbardziej wielbiciele kasz, ale nie tylko.. 
Jeśli podchodzisz do kaszy z dystansem po przeczytaniu tej lektury na pewno się to zmieni.
Przepisy są nieskomplikowane, a mnogość rodzajów ziaren i pomysłów na ich wykorzystanie na prawdę zaskakuje i sprawia, że ma się ochotę natychmiast biec do kuchni i gotować pyszny, kremowy żurek czy piec chrupiące orkiszowo-owsiane gofry .
Maia na swoich 240 stronach czaruje. Pokazuje Czytelnikowi swój świat, wraca do wspomnień z dzieciństwa, przedstawia swoją filozofię jedzenia oraz dzieli się spostrzeżeniami na temat żywienia.  To wszystko stawia tę pozycję na na prawdę wysokiej półce.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam na pełną inspiracji stronę Mai.



Ps: A co jadłam przeglądając książkę?
Jaglankę z cynamonem i domową granolą :)


 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

05.11.2015

Amarantusanka z gruszką, granolą i syropem klonowym


Uwielbiam amarantusankę przede wszystkim za wygodę jej przygotowania. Nie potrzeba jej gotować  (oczywiście oprócz podgrzania mleka) czy jakoś szczególnie przyprawiać, a zawsze jest ekspresowym i pożywnym śniadaniem.
O amarantusie więcej wspominałam już tutaj.



Amarantusanka z gruszką, granolą i syropem klonowym

- 3/4 szklanki amarantusa ekspandowanego  (użyłam produktu tej firmy)
- 1/2 szklanki mleka roślinnego (użyłam migdałowego)
- mała gruszka
- syrop klonowy
- garść granoli domowej roboty (granolę przygotowuję według tego przepisu)
- szczypta cynamonu

Do rondelka wlewam mleko i podgrzewam.
Gruszkę myję,wydrążam gniazda nasienne  i kroję w plastry.
Do miseczki przelewam podgrzane wcześniej mleko, dodaję ziarna amarantusa, cynamon, gruszkę i garść granoli.
Na samym końcu polewam amarantusankę syropem klonowym.
Smacznego!:)


Ps: Potrzebny przepis na granolę?
Kliknij w zdjęcie :)





 Śledź mój profil na Facebooku i  Instagramie!

______________________________♥____________________________

Blogger template designed By The Sunday Studio.