15.07.2014

Weekendowe migawki


Ostatni weekend należał do bardzo udanych. Było dużo chodzenia, odwiedzania nowych miejsc, spotkań przy stole, śmiechu do łez, masa dobrego jedzenia i muzyki.
_____________
Wreszcie udało mi się odwiedzić warszawską cukiernię Meryk. Na temat ich drożdżówki z makiem słyszałam same pochwały. I nie zawiodłam się! Napakowana po brzegi masą makową okazała się dorównywać tej którą piekę raz w roku- w zimie. Koszt tej dobroci wynosi 4 zł, ja i mój luby byliśmy jednego zdania- PYSZNA. Absolutnie polecam wszystkim, którzy są tak samo jak my amatorami słodkich drożdżowych wypieków.
Jeśli znajdziecie się w pobliżu przejścia podziemnego Metra Ratusz Arsenał, nie wahajcie się i wstąpcie do malutkiego sklepiku w podziemiach.


Kolejnym punktem była restauracja na Chłodnej o przyjemnej dla ucha nazwie "U chłopaków".
Wnętrze urządzone zostało w bardzo mi bliskim skandynawskim stylu.
Karta restauracji oparta jest na sezonowych produktach.
Pokusiłam się o sałatkę z kaczką, sezonowymi owocami, bratkami i sosem malinowym z ciepłym drożdżowo-maślanym warkoczykiem . Do tego lemoniada ze świeżych cytryn. Nie żałuję! 
Sałatka wyglądała jak piękny obraz, smakowała jeszcze lepiej. Lemoniada taka jak powinna być- bez żadnych sztucznych dodatków.W 100% naturalna.



Następnie H&M Home.
Mnogość designerskich  przedmiotów w tym sklepie jest jak najbardziej na wielki plus. Znajdziemy fajne marmurowe podstawki pod naczynia, blaszane patery, szklane barokowe kieliszki, drewniane deski, lniane ścierki. Jednak.. ceny nieco odtraszają.
Cena 79 zł za drewnianą skrzynkę to trochę nie moja bajka;) 
Sezon wyprzedaży co prawda w pełni, jednak w H&Mie już dawno po nich. Najlepsze "kąski" rozeszły się w pierwszych dniach obniżek.


Przyszedł też czas na powrót do domu i imieninowe ciacho.
Po raz pierwszy udało nam się z Panem Pilotem upiec wspólnie coś słodkiego.
Efekt przerósł najśmielsze oczekiwania zarówno nasze jak i wszystkich gości :)


Zrobiliśmy czekoladowe ciasto z owocami i kremem z mojego przepisu.
Możecie go znaleźć na stronie KUKBUKa klik.


Lipcowa wieś i pierwsze tegoroczne jabłka od dziadka ze wsi.
Najlepsze!


Obiad w stylu 'clean eating', czyli pełnowartościowy, zdrowy posiłek.
Na zdjęciu kasza pęczak + jęczmienna z podsmażonymi na oliwie warzywami, świeżymi ziołami, jarmużem i przyprawami.

Moje ulubione kolacje na upały, czyli gęsty serek waniliowy (koniecznie z lokalnej mleczarni), zarodki pszenne, pełnoziarniste płatki i duuużo owoców tych, które akurat są pod ręką (na zdjęciu czereśnie + wiśnie).


Na samym końcu jeszcze króciutko o moim małym odkryciu muzycznym.
Co prawda album Dawida ukazał się w 2013, jednak dopiero teraz miałam okazję poznać więcej niż jedną piosenkę.Tutaj specjalne podziękowania dla mojego brata, który podarował mi w prezencie ten album. Każdy fan czillowych kawałków będzie tak jak ja pozytywnie zdziwiony. Ta płyta to porcja bardzo dobrej muzyki i to w dodatku polskiego wokalisty. Wielkie propsy Dawid!


adresy:
Cukiernia Meryk 
Małe stoisko w pasażu przejścia podziemnego Metra Ratusz Arsenał, Warszawa

"U chłopaków"
Chłodna 2/18, Warszawa

H&M Home
Dom Mody Klif, Warszawa

muzyka:
Dawid Podsiadło 'Comfort & Happiness' (Deluxe Edition) Sony Music Polska

18 komentarzy:

  1. Ale pyszności i piękne kadry! Chyba muszę odwiedzić Warszawę, bo dawno nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubie takie migawkowe wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. so beautiful pictures!!! and the cake with your man is so funny and sweet ;-)
    many greetings, olga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, już wiem, dokąd wybiorę się na obiad w Warszawie. :) "U chłopaków" wydaje się miejscem naprawdę wartym odwiedzenia.
    Piękne zdjęcie kaszy z warzywami. No bo właśnie - jak prosto to brzmi, kasza z warzywami. A wygląda pięknie, a zachwyca smakiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że Pan Pilot piecze z Tobą ciasta. I mu zazdroszczę :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle cudowności! A te bratki to jadalne? ;o

    OdpowiedzUsuń
  7. Klif rzadko odwiedzam, ale do knajpki u chłopaków z pewnością w niedalekiej przyszłości zajrzę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę szczególnie tej bułki z makiem bo mam ostatnio na nią fazę, codziennie chodzę po świeże drożdżówki do GS-u a kiedyś tak ich nienawidziłam:) podobno człowiek się zmienia co kilka lat :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak.. ja na przykład kiedyś nienawidziłam ciepłego mleka a teraz nawet w upały mogę je pić :p

      Usuń
  9. Piękne te migawki Olgo :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i Pana Ciacho też ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.