24.02.2013

Garnek ceramiczny Nature Cook Neoflam i barszcz ukraiński



Od około miesiąca testuję garnek ceramiczny Nature Cook firmy Neoflam.
Na razie widzę same pozytywy poza jednym- jego waga. Garnek jest dosyć ciężki (porównywałabym jego wagę z żeliwnymi naczyniami). Jako, że nie lubię dźwigać uznaję więc to za jego minus. Plusów jest za to dużo więcej, długo trzyma ciepło i szybko się nagrzewa. Posiada cudną pokrywkę z wytłoczonym motywem liści w kolorze soczystej zieleni oraz wygodne rączki typu "łapki". Został wykonany z odpornego na zarysowania materiału. Naczynia z linii Nature Cook nawiązują do  garncarstwa zapoczątkowanego przez naszych przodków z czasów epoki kamiennej.
Produkowane są z  naturalnych minerałów i gliny. W garnku, który posiadam możemy piec (np. chleby), gotować, myć go w zmywarce, stosować na kuchniach elektrycznych, gazowych, w kuchenkach mikrofalowych czy w piekarniku. Ma na prawdę wiele zastosowań. Po miesiącu użytkowania jestem z niego bardzo zadowolona. Wczoraj ugotowałam w nim pyszną zupę.


Barszcz ukraiński
/ przepis własny/


 -1,5  litra bulionu warzywnego lub mięsnego
- 4 czerwone buraki
- 3 ziemniaki
- 1 cebula
- kawałek białej kapusty
- 1/2 puszki pomidorów bez skórek
- puszka białej fasoli
- 1 marchewka
- 1 pietruszka
- kwałek selera
- majeranek (użyłam świeżego) 
- sól, pieprz
- 1 łyżka soku z cytryny
 - śmietana 18%

 Cebulę podsmażyć na maśle na złoty kolor (jeśli się trochę przypali- nie szkodzi!). Zalać bulionem.
Ziemniaki, pietruszkę, marchewkę, selera i buraki obrać. Kapustę poszatkować.
Ziemniaki i marchewkę pokroić w kostkę. Resztę warzyw zetrzeć na tarce.
Wrzucić warzywa do garnka i gotować ok. 45 minut na małym ogniu, po tym czasie wrzucić fasolę, dodać sok z cytryny i przyprawy. Pogotować jeszcze ok. 10 minut na małym ogniu.
Na samym końcu zabielić zupę śmietaną (można rzecz jasna nie zabielać zupy), dodać świeży majeranek.
Smacznego!:)



 Cena- ok. 250 zł (posiadam garnek o średnicy 24 cm)
Gwarancja- 24 miesiące
Gdzie kupić? klik
 
Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku i twitterze
______________________________♥______________________________

19.02.2013

Ciasteczka czekoladowe z powidłami

Znów będzie słodko na Waniliowej, bo pochwalę się pysznymi ciasteczkami. Receptura na nie pochodzi z gazety "Smaki Życia" dostępnej w każdej Biedronce. Muszę przyznać, że ten sklep zaczyna mnie pozytywnie zaskakwiać. Może nawet zacznę w nim bywać częściej niż  raz na ruski rok?!:) Nowy magazyn pod redakcją znanej i lubianej Beaty Lipov jest do tego dobrym pretekstem.

/ przepis:  Beata Lipov/

- 140 g mąki pszennej
- 80 g miękkiego masła
- 70 g cukru pudru
- 40 g mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki mleka
- 2 łyżki kakao
- powidła śliwkowe
- orzechy ( u mnie ziemne w karmelu, ale mogą być również: włoskie, pekan, laskowe, migdały)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia


Wymieszaj w misce oba rodzaje mąki i proszek do pieczenia. W drugiej misce zmiksuj masło z cukrem i mlekiem. Zmniejsz obroty miksera, stopniowo dodawaj mieszankę  mąki. Zagnieć ciasto.
Wsyp kakao i ponownie zagnieć, by uzyskać jednolity ciemny kolor. Z ciasta uformuj kulki wielkości orzecha włoskiego, w środku zrób wgłębienie kciukiem i napełnij je powidłami, a następnie na sam wierzch udekoruj orzechami.


Układaj ciasteczka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstaw do piekarnika nagrzanego do temp. 190 stopni i piecz 20 minut.
Smacznego!:)



 
 
Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku i twitterze
 
______________________________♥______________________________

16.02.2013

Pączki pieczone


Wiem, wiem trochę się spóźniłam z tym wpisem:)
/ przepis na 12 sporych pączków, przepis cytuję za Kasią/
- 20 g świeżych drożdży
- 1 szklanka ciepłego mleka
- 2 szklanki mąki pszennej tortowej
- 1/4 szklanki cukru
- 2 łyżki roztopionego masła
- 1 jajko
- dżem/konfitura lub marmolada do nadziewania (użyłam śliwkowych powideł własnej roboty)
dodatkowo:
- cukier puder do oprószenia
- szczypta soli
Przygotować zaczyn – drożdże rozrobić w ¼ szklanki mleka, dodać 1 łyżeczkę cukru i ok. 2 łyżek mąki, tak, żeby uzyskać konsystencję gęstej śmietany. Przykryć ściereczka i odstawić w ciepłe miejsce na około 15 minut do podrośnięcia.
Mąkę przesiać, wymieszać z cukrem i szczyptą soli. Dodać gotowy zaczyn, jajko oraz mleko. Dokładnie wymieszać za pomocą haka (kilka minut). Dodać roztopione, lekko przestudzone masło, ponownie wyrabiać hakiem kilka minut. Ciasto powinno być dość luźne i kleiste.
Gotowe przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni. Dwie spore blachy (u mnie te z kompletu od piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Stolnice oprószyć obficie mąką, delikatnie przełożyć na nią ciasto (najlepiej obsypanymi mąką dłońmi). Ciasta nie odgazowujemy i nie zagniatamy. Lekko spłaszczamy ciasto dłońmi, tak, żeby nie pozbyć się zbyt dużej ilości pęcherzyków powietrza, na grubość ok. 2 cm. Okrągłą wykrawaczkę lub szklankę o śr. 5-6 cm obtaczamy w mące i wycinamy pączki. Łopatką przełożyć wycięte paczki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, zachowując spore odstępy. Pozostałe ciasto otrzepać z nadmiaru mąki, lekko zagnieść, żeby się połączyło (nie za mocno, żeby stracić jak najmniej pęcherzyków powietrza) i znowu spłaszczyć dłońmi na grubość 2 cm. Wyciąć pączki, przełożyć na drugą blachę.
Blachy z pączkami odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Piec oddzielnie, ponieważ paczki z drugiej blachy z racji tego, iż zostały odgazowane potrzebują trochę więcej czasu na wyrośniecie. Pączki piec około 8-10 minut na środkowym poziomie piekarnika (powinny się lekko zarumienić). Gotowe przełożyć na kratkę do ostudzenia. Następnie włożyć drugą blachę z pączkami (jeśli już odpowiednio wyrosły, jeśli nie, to dajemy im jeszcze 10-15 minut). Dalej postępujemy jak z pierwsza blachą.
Gotowe pączki nadziać za pomocą szprycy dżemem/konfiturą lub marmoladą, wg uznania. Przestudzone oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!:)




Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku i twitterze
______________________________♥______________________________

09.02.2013

Pizza na razowym spodzie + najlepszy sos

Z okazji Międzynarodowego Dnia Pizzy dziś na blogu pizza;)
 Tym razem zrezygnowałam ze zwyczajnego, pszennego spodu na rzecz zdrowszego- razowego. Zamiana była całkowicie udana, przyznam się szczerze, że wolę razowy od tego wykonanego z mąki całkowicie oczyszczonej.
Użyłam sosu, który robiłam latem- z najlepszych pomidorów. Zamknęłam go w słoiczki i teraz, gdy  za pół kilo pomidorów o smaku nieco " plastikowym" muszę zapłacić ponad 15 zł!, taki sos jest jak skarb.
Sos do pizzy, najlepszy!
/cytuję za Usagi, składniki (na ok. 700 ml sosu)/
- 2 kg świeżych, bardzo dojrzałych pomidorów
- 2 łyżeczki suszonego oregano
- 2 łyżeczki suszonej bazylii
- 6 ząbków czosnku
- 3 łyżki octu balsamicznego
- 1 łyżka cukru
- pieprz i sól
- oliwa

W rondlu z grubym dnem lub na dużej, głębokiej patelni rozgrzać kilka łyżek oliwy.
Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić na średnie kawałki i wrzucić do garnka. Dusić około 20 minut, aż się zaczną rozpadać i tworzyć sos. Zestawić z palnika i przetrzeć przez sito, żeby pozbyć się pestek. Być może trzeba będzie czynność powtórzyć, chodzi o to, żeby na sicie zostało jak najmniej miąższu, bo to on nadaje im smak.
Przetarte pomidory umieścić na głębokiej patelni. Dodać bazylię i oregano oraz obrane i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Smażyć na dość dużym ogniu od czasu do czasu mieszając, aż sos odparuje i wyraźnie zgęstnieje (około 40-60 minut) - łyżka w sosie powinna zostawiać wyraźny ślad. Wtedy dodać cukier i ocet balsamiczny, przesmażyć, aż ocet odparuje zostawiając jedynie karmelowy posmak. Doprawić solą i pieprzem według uznania.
Słoiczki i zakrętki sparzyć wrzątkiem. Wypełnić gorącym sosem do 3/4 wysokości. Szczelnie zakręcić i odstawić dnem do góry na ściereczce, aż sos wystygnie.


 


Pizza z szynką, pieczarkami, ananasem, oliwkami i suszonymi pomidorami na razowym spodzie

spód:
- 320 g mąki pszennej razowej
- 200 ml ciepłej wody
- kulka świeżych drożdży wielkości orzecha włoskiego
- 3 łyżki oliwy
-  1 łyżka soli
- 1 łyżeczka cukru trzcinowego

dodatki:
- sos do pizzy wg. powyższego przepisu
- 200 g pieczarek (oczyszczonych)
- 4 krążki ananasa w puszce
- 5 suszonych pomidorów w oliwie
-  ok. 20 czarnych oliwek
- 8 plasterków szynki
-  kawałek sera gouda (startego na tarce o dużych oczkach)
- świeże oregano lub 1 łyżeczka suszonego
W wodzie rozpuścić drożdże, dodać cukier i odstawić na ok. 10 minut (aktywacja). Teraz należy przesiać mąkę, dodać sól i wyrobić gładkie ciasto. Pod koniec należy dodać oliwę (jeśli dodamy tłuszcz wcześniej ciasto niedokładnie się połączy).
Miskę przykryć czystą ściereczką i odstawić do podwojenia objętości (trwa to zwykle ok. 1 h).
W tym czasie pokroić składniki (oprócz oliwek)  i zetrzeć ser.
Gdy ciasto już podrośnie,  rozwałkować je na grubość ok. 1,5 cm, posmarować sosem do pizzy i nakładać dodatki. Na koniec udekorować ją świeżymi gałązkami oregano. Jeśli nie mamy świeżego, może być to odrobina suszonego.
Rozgrzać piec do max. temperatury, obniżyć ją do 230 stopni i piec pizzę przez 10 minut, po tym czasie obniżyć temperaturę do 210 stopni i dalej dopiekać ok. 10 minut- na złoty kolor.
Smacznego!



Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku i twitterze
 
______________________________♥______________________________

07.02.2013

Pączki z Twin Peaks

Witajcie! Pomimo tego, że jest dosyć wcześnie, pozwólcie, że zaatakuje Was pączkami- nie byle jakimi bo z Twin Peaks!

Zdaje sobie sprawę, że u moich "sąsiadów" na blogach również kólują te okrągłe pyszności (na zmianę z faworkami). No ale w końcu dziś jest Tłusty Czwartek i.. wszyscy Ci, którzy na diecie powinni przymknąć oko i zjeśc gryza- coby była pomyślność w 2013! lub np. posłuchać muzyki z serialu "Miasteczko Twin Peaks" i wcale na donuty nie patrzeć.


Pączki z Twin Peaks
/ przepis cytuję za Komarką/

- 3/4 filiżanki miękkiego masła (pół kostki),
- 3/4 filiżanki cukru (180 g)
- 4 jajka,
- 1,5 filiżanki maślanki,
- 6 filiżanek przesianej mąki,
- 1 łyżka proszku do pieczenia,
-pół łyżeczki soli
- olej do smażenia

dodatkowo:
- gorzka (lub mleczna) czekolada
- kolorowa posypka
- cukier puder
filiżanka = 250 ml

Wszystkie składniki wyrobić mikserem. Następnie jeszcze raz porządnie zagnieść rękami, aż będzie gładkie i lśniące. Jeżeli ciasto będzie zbyt rzadkie, dodać więcej mąki - musi być luźne, ale nie kleić się do rąk.
Ciasto wałkować na grubość około 1 cm i wykrawać kółka z dziurką w środku. Smażyć w rozgrzanym oleju na wolnym ogniu około 2-3 minuty z każdej strony.

  Gotowe pączki odsączyć na papierowym ręczniku i jeszcze ciepłe smarować ulubioną glazurą.
Ja zrobiłam z polewą z gorzkiej czekolady i kolorową posypką oraz z cukrem pudrem.
Smacznego!





Ps: Czy Wam również włos jeżył się na głowie, kiedy słyszeliście muzykę z serialu? 
Ja choć prześledziłam kilkadziesiąt odcinków, których głównym tematem było "Kto zabił Laurę Plamer?", to nadal nie oswoiłam się z soundtrackiem.
Bądź na bieżąco, śledź Waniliową na facebooku :)
______________________________♥______________________________

06.02.2013

Wpadnij jutro

 
 
Wpadnij jutro na pączka z Twin Peaks!:)
 

Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku i twitterze
 
______________________________♥______________________________

05.02.2013

Śniadanie: Pancakes z kaszą manną, bananami, czekoladą i miodem


Czekoladowo-bananowe pancakes z kaszą manną i miodem.
Banany i czekolada- to połączenie sprawdza się zawsze. Dodatek kaszy manny zamiast części mąki sprawia, że placuszki są treściwsze i pokuszę się o stwierdzenie, że bardziej.. śniadaniowe :)

/ przepis własny, dla ok. 3 osób/
- 100 g mąki pszennej (przesianej)
- 2 łyżki kaszy manny
- mały kubeczek jogurtu naturalnego ( 180 g)
- 3 łyżki miękkiego masła
- 1 jajko
- 1 łyżeczka brązowego cukru
- 6 kostek czekolady (posiekanych nożem)
- 1 dojrzały banan (rozdrobniony widelcem na papkę)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
-dodatkowo: mleko, miód lub syrop z agawy

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy kaszę, sól, cukier, proszek, posiekaną czekoladę, rozgniecionego banana, masło, jogurt. Wszystko mieszamy łyżką na gładką masę.
Rozgrzewamy patelnię wlewając na nią odrobinę tłuszczu.
Nakładamy placuszki łyżką stołową, smażymy ok. 3-4 minut- do uzyskania złotego koloru. Odwracamy na drugą stronę, gdy ujrzymy na plackach "bąbelki".
Najlepiej smakują na sniadanie, polane miodem lub syropem z agawy.
Smacznego!








Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku i twitterze

______________________________♥______________________________

04.02.2013

Przepisy na Tłusty Czwartek i Ostatki

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 


Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku i twitterze
 
______________________________♥______________________________
 

03.02.2013

Migawki z ostatniego miesiąca

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Bądź na bieżąco śledź Waniliową na facebooku i twitterze
 
______________________________♥______________________________

Blogger template designed By The Sunday Studio.