28.05.2011

Pizza, pizza!


Tak jak obiecywałam- pizza!


 Na początek podam wam przepis na bazę, czyli ciasto drożdżowe, które zawsze robię tak:

- 320 g mąki pszennej (zazwyczaj łączę ją w stosunku 1:1 z mąką pszenną pełnoziarnistą)
- 3 łyżki oliwy
- kulka drożdży świeżych wielkości orzecha włoskiego
- 200 ml wody
-2 łyżeczki soli
-  łyżeczka cukru

Wszystkie składniki mieszamy mikserem lub zagniatamy ręcznie.
Odczekujemy 10 minut. Miskę przykrywamy folią spożywczą.
Wstawiamy na 8 - 24 h do lodówki ( dzięki takiemu powolnemu wyrastaniu nasza pizza uzyska dużo lepszy smak).
Wyjmujemy, znów odczekujemy chwilę. W tym czasie wykładamy blachy papierem do pieczenia.
Oprószamy ciasto mąką, kroimy na dwie równe części i wałkujemy na okrągły placek o wymiarach zwykłej blachy do piekarnika. Przekładamy gotowe ciasto (ja zawsze staram się rozwałkować jak najcieniej, oczywiście w miarę możliwości).

Teraz robimy sos:
- puszka pomidorów lub słoik przecieru pomidorowego
-sól, pieprz
- oregano
- oliwa
- 2 ząbki czosnku
Na oliwie podsmażyć rozgniecione ząbki czosnku.
Dolać przecier pomidorowy, gotować chwilę. Przyprawić.
Posmarować nim surowe ciasto na pizzę.

Dodatki:
Pizza 1 - kabanos, sos pomidorowy, ser mozarella 

Pizza 2 - tuńczyk, kukurydza, sos pomidorowy, ser żółty


Rozgrzewam piekarnik do max temp., wkładam blachy i obniżam temp. piekarnika do 220 st., piekę pizzę ok. 20 minut.
Smacznego!

______________________________♥______________________________


26.05.2011

ostatki maja

 

Ostatni tydzień upłynął mi pod znakiem stosu chusteczek i okropnej grypy, która w maju chyba pierwszy raz w życiu mnie dopadła.
I tak.. nie mogąc sobie pozwolić na chorowanie w domu dzielnie wypełniałam swoje obowiązki szkolne i te mniej, oczywiście co trochę z was zauważyło- zaniedbując bloga.
Węchu jeszcze co prawda nie odzyskałam (tak sobie liczę, że może już jutro go odnajdę.. no najpóźniej w sobotę) i wtedy sobie poszaleję.
 Pisząc poszaleję mam na myśli oczywiście wąchanie wszystkiego dookoła: konwalii, pizzy, koperku, polskich truskawek, herbaty.
Chwilowo więc przerwa w przepisach.
Jutro pokażę Wam pizzę.
______________________________♥______________________________






20.05.2011

masło + dodatek


Do zrobienia takiego masełka potrzebne nam są zdrowe, świeże i co najważniejsze! pochodzące z obszarów wolnych od spalin i  tego typu zanieczyszczeń kwiatki bzu. 

a jak to zrobić?

miękkie  masło połączyć z umytymi i wysuszonymi płatkami bzu, ulepić zgrabną kulkę i włożyć na minimum 2 h do zamrażalnika.
Masło jest aromatyczne, dobrze smakuje np. z kromką chleba i cukrem.
Smacznego!

______________________________♥______________________________



* pomysł zaczerpnęłam od Marty Gessler

18.05.2011

Truskawki z bitą śmietanką


Maj to w tym roku  pierwsze polskie truskawki, ogródkowa sałata, rzodkiewka i koper.
To pierwsze na prawdę! upalne dni.
Zatrzęsienie kwiatów, z których nie ma kiedy się cieszyć.
Odliczanie czasu do -nastego czerwca.
Przenoszenie się myślami, gdzieś.. nad morze.
Wykorzystywanie czasu do maksimum.
Pisanie ostatnich w życiu sprawdzianów z większości przedmiotów ścisłych.
I czas na szybkie desery, np. takie jak ten.


Truskawki
Bita śmietanka
cukier puder
ciasteczka owsiane

______________________________♥______________________________


15.05.2011

To czego zabraknąć nie może- masło orzechowe


W orzeszkach ziemnych lubię już sam zapach.
Masło orzechowe robi się bardzo szybko, zanim się obejrzysz już będzie gotowe.


- solone orzeszki ziemne 
- blender

Orzeszki wsypujemy do blendera mi mieszamy tak długo, aż do uzyskania mazistej masy.
Takie masło idealnie smakuje z domowym pieczywem:).

______________________________♥______________________________



Ps: można zrobić także wersję z dodatkami, np. słodką- z cukrem trzcinowym albo z  odrobiną gorzkiej czekolady.

13.05.2011

Fair Trade - Sprawiedliwy Handel


 Popierajmy sprawiedliwy handel, kupujmy produkty Fair Trade!



 Co to tak właściwie jest?

 Sprawiedliwy handel to zorganizowany ruch, którego celem jest poprawa sytuacji mieszkańców krajów rozwijających się oraz promowanie zrównoważonego rozwoju.

Kto na tym korzysta?

Drobni producenci i ich rodziny, dla których ruch Fair Trade jest nierzadko jedyną szansą na uniezależnienie się od wyzysku ze strony nieuczciwych pośredników, a przede wszystkim możliwością utrzymania swojej rodziny z pracy własnych rąk.
Konsumenci, ponieważ otrzymują produkt ekologiczny doskonałej jakości.
Jednocześnie mogą wspierać ludzi którzy pracowali na to, aby ów produkt właśnie taki był.
Jak rozpoznać takie produkty?

Widnieje na nich specjalny certyfikat Fairtrade

Wiele Organizacji  Sprawiedliwego Handlu rezygnuje jednak z tych oznaczeń, ponieważ samo logo jest wystarczającym dowodem na pochodzenie produktów i spełniania warunków Fair Trade przy ich wytwarzaniu.

W praktyce to..

- uczciwa cena
- bezpieczne i oparte na zasadach szacunku praktyki handlowe
- odpowiednie warunki socjalne
- demokratyczne zarządzanie organizacją producencką
- dążenie do zwiększania niezależności producentów 
- zwiększanie wiedzy i świadomości konsumentów



Produkty Fair Trade zwykle kojarzone były ze sklepami specjalistycznymi oferującymi tylko produkty prozdrowotne. Można je nabyć w sklepach internetowych- www. SklepFairTrade.pl, www. SzczyptaSwiata.pl , w sklepiku wrocławskim na ul. Wita Swtosza 19/20 oraz w Obornikach Śl. na ul. Skłodowskiej 31.  Już od listopada 2010 roku są także dostępne podczas codziennych zakupów we wszystkich hipermarketach sieci Tesco.
Tam znaleźć możemy np. colę "jedności" Ubuntu w puszce, która w składzie ma cukier trzcinowy pochodzący z Malawi i produkowany w spółdzielni Kasinthula oraz w Zambii w spółdzielni Kaleya.
Stuprocentowe, ekologiczne kakao z Republiki Dominikany, a także żelki na bazie cukru, bez sztucznych barwników i dodatków smakowych.

Niebawem podzielę się z Wami wrażeniami po przetestowaniu paru produktów:).

więcej na:
http://www.tesco.pl/produkty/fair-trade/
http://www.fairtrade.org.pl/

______________________________♥______________________________



Kompot. Rabarbar.


Dziś blogspot robi sobie przez cały dzień psikusy, a ja ugotowałam kompot (nie przez cały dzień, ale w kwadrans!).
Przygotowywałam go drugi raz w życiu, nie mając pojęcia, że tak łatwo i szybko się z nim uporam.
Kompoty są retro.
Ogłaszam, że u Nas w domu wracają do łask- tak jak mięta.


- 1 duża i miękka gruszka
- 3 laski rabarbaru malinowego ( jeśli są świeże i jędrne, nie trzeba ich obierać)
- 6 łyżek cukru brązowego
- 1 l zimnej wody
- 2 goździki
- sok z połowy limonki

Gruszkę i rabarbar kroimy w kostkę, wrzucamy do garnka.
Dodajemy goździki, cukier i wlewamy wodę.
Gotujemy ok. 15 minut.
Na końcu dodajemy sok z limonki.
Na zdrowie!

______________________________♥______________________________


Rzodkiewka i zupa


Z wyglądu troszkę brzydka, w smaku nieprzeciętna, zapewniam, że w 100% jadalna i bardzo, bardzo zdrowa!
Miłe odstępstwo od zup pomidorowych, rosołów i  czerwonego barszczu z botwiną.


09.05.2011

Truskawkę?

______________________________♥______________________________

04.05.2011

Makaron z sosem brokułowym





Przepyszne wiosenne danie. I kto by pomyślał, że brokuł może tak świetnie zgrać się z makaronem?
Po spróbowaniu tego połączenia będziecie mieć wrażenie, że jest tak oczywiście- pyszne jak to z sosem pomidorowym.


Makaron z sosem brokułowym

(przepis wypatrzyłam u Edysi)


Składniki  na 3 porcje:
- makaron tagliatelle (wstążki) dowolnej grubości, najlepiej porcjowany w gniazdka

sos:
- 4 ząbki czosnku
- 1 brokuł
- 250 g śmietanki 12% do zup i sosów
- 1 łyżeczka suszonej bazylii
- szczypta mielonego kminku
- sól, pieprz

- tarty parmezan do posypania (zastąpiłam innym żółtym serem)


Brokuł podzielić na różyczki, włożyć do wrzątku i bez przykrycia gotować przez około 15-20 minut. W tym czasie ugotować makron wg przepisu na opakowaniu. Po ugotowaniu i odcedzeniu makaron przelać zimną wodą i ewentualnie polać odrobiną oliwy z oliwek, żeby się nie sklejał.
Ugotowane brokuły odcedzić.
Czosnek obrać, drobno posiekać, lub przecisnąć przez praskę. Podsmażyć na oliwie z oliwek na złotawy kolor ( ale należy uważać, żeby się nie przypalił, bo będzie gorzki). Dodać brokuły, rozgnieść widelcem, lub tłuczkiem do ziemniaków, do uzyskania konsystencji gęstego farszu. Dusić razem przez około 5 minut, następnie dolać śmietankę i gotować jeszcze przez 2-5 minut, aż sos lekko zgęstnieje. Dosypać przyprawy, wymieszać.
Na patelnię przełożyć ugotowany makaron, wymieszać, można jeszcze chwilę razem poddusić.
Przełożyć na talerze, posypać tartym serem.
Smacznego!


______________________________♥______________________________



Ps: Czy u Was też dziś rano ogródki były takie biedne?

Rabarbar. Akcja.



Witajcie!
Czy są już u Was te kwasowe różowe łodygi? Jeśli tak, to mam nadzieję, że przyłączycie się akcji
i wykorzystacie je jako temat przewodni.
Rabarbar jest warzywem, które ma przeróżne zastosowania w kuchni (od sosów do ciast).
Mam nadzieję, że wybierzecie coś dla siebie i zechcecie się tym podzielić, tym bardziej, że akcja trwać będzie ponad miesiąc.
Jeśli nie jesteście jeszcze do końca zdecydowani albo szukacie przepisów zachęcam do zajrzenia tutaj.
Zapisujcie się do akcji na Durszlaku lub piszcie w komentarzach (jeśli nie macie bloga kulinarnego).

Miłego rabarbarowania!


______________________________♥______________________________









03.05.2011

Maj analogicznie


Na wsi powietrze świeże, ale lodowate.
Dziury w asfalcie te same, a nawet może i większe?
Las o tej porze jest soczyście zielony. Jagodniki przygotowują się do dźwigania swoich fioletowych owoców, a ptaki śpiewają o nieprzyzwoicie wczesnej porze.
Widzę jednego, spłoszony znika mi z oczu zanim znajdę w pamięci jak się nazywa jego gatunek.
W okularach niebo wygląda jakby zaraz miał spaść deszcz, może zawrócę? Nie jeszcze nie, dalej będą kwitnące już! jabłonie, chcę zrobić im zdjęcie.
Potem mój wzrok spotyka ogłoszenie wiszące na drzewie "Sprzedam kury nioski", szare gołębie z różowymi plamkami na skrzydłach i jednego czarnego z różową szyją. Nigdy wcześniej nie spotkałam takiej odmiany.
Liczę w głowie ile dni musi upłynąć żeby wrzos zakwitnął (ma już śliczne pączki).
Wracam do domu, zimny ten początek maja.



______________________________♥______________________________



Ps: Wpadnij jutro na makaron.


01.05.2011

Kremówka krakowska

" A tam była cukiernia. Po maturze chodziliśmy na kremówki"
J.P II  16 czerwca 1999 r.


( 6 kremówek)

- opakowanie gotowego ciasta francuskiego
- pół szklanki mleka
- łyżka brandy
- łyżka budyniu śmietankowego
- 125 g śmietany kremówki
- 2 żółtka
- 100 g miękkiego masła
- pół szklanki cukru 
- cukier puder (do dekoracji)

Ciasto podzielić na 2 części, wyłożyć na blachach wyściełanych papierem do pieczenia i piec na złoto w 180 st. przez ok. 15 minut.
Żółtka utrzeć z cukrem do białości. Dolać mleko wymieszane z proszkiem budyniowym, brandy i wszystko dokładnie wymieszać. Całość podgrzewać ok. 5 minut na niewielkim ogniu, cały czas energicznie mieszając.
Odstawić masę do przestudzenia.
Kiedy będzie gotowa zmiksować ją z masłem na gładką masę.
Następnie ubić śmietanę ze szczyptą soli i także dodać do masy dokładnie mieszając.
Na upieczony spód nałożyć krem.Wierzch pociąć (najlepiej nożyczkami albo nożem do pizzy) na równe kwadraty. Ułożyć na kremie.
Kremówkę włożyć do lodówki na całą noc. Podawać posypaną cukrem pudrem.
Smacznego!

______________________________♥______________________________




* Od lat kremówka mylona jest ze swoją siostrą napoleonką. Pierwsza ma w sobie krem śmietanowy, druga  waniliowo-budyniowy. Nie wiem która bardziej mi smakuje. Kremówka kojarzy mi się z Wadowicami- tam w cukierni nie dostaniemy żadnego innego ciastka. Napoleonka zaś z Napoleonem, pysznym kremem budyniowym i moją mamą.

Blogger template designed By The Sunday Studio.