30.12.2011

Pizzerinki



Sylwester już niebawem, a więc pora na małe co nieco.
Zmierzyłam czas i wykonanie dzisiejszego dania nie zajęło mi więcej niż 20 minut (oczywiście bez pieczenia i wyrastania:) Na wyrastanie ciasta drożdżowego  potrzebujemy ok. 25 minut, na pieczenie zaś 20 (bez problemu więc uda Nam się w tym czasie przygotować na prywatkę:)
Jak to zrobić?
Przepis jest prosty:


- 2 szklanki mąki (ja zwykle daję mąkę pszenną połączoną z mąką pszenną pełnoziarnistą)
- 200 ml ciepłej wody
- 20 g świeżych drożdży
- szczypta soli
- szczypta cukru
- 1 łyżka oliwy

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie i czekamy ok. 4 minut- aż ruszą, czyli zaczną "syczeć". Następnie przesiewamy do miski oba rodzaje mąk, dodajemy sól, cukier, oliwę, drożdże wymieszane z wodą.
Zagniatamy plastyczne ciasto, odstawiamy je w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Trwa to ok. 25 minut.

sos:
- puszka pomidorów pelati
- 3 ząbki czosnku (drobno pokrojone)
- szczypta cukru
- sól pieprz
- bazylia, oregano
- 1 łyżka oliwy

Na oliwie podsmażamy czosnek, dodajemy pomidory z puszki, odrobinę cukru, soli i pieprzu. Wszystko gotujemy w rondelku przez ok.10 minut (sos się ładnie zagęści). Na koniec wrzucamy drobno posiekane zioła.
Gotowe!

dodatki:
- kukurydza z puszki
- fasola czerwona z puszki
- kiełbasa podsuszana
- plastry sera żółtego (najlepiej gouda)

Z puszki wyjmujemy kukurydzę i fasolę. Osączamy je na sicie, przekładamy do miski i odstawiamy.
Teraz dzielimy wyrośnięte ciasto drożdżowe na ok. 10 części. Z każdej części formujemy placuszek, podsypując go mąką. Na dwie blachy do pieczenia wykładamy dwa arkusze papieru do pieczenia, następnie przekładamy na nie nasze drożdżowe placki.


 Każdy smarujemy łyżką sosu pomidorowego, dodajemy również łyżkę mieszanki fasolowo-kukurydzianej, możemy również dodać kawałki kiełbasy oraz plaster żółtego sera- pełna dowolność. Ja przystrajałam każdą pizzerinkę gałązką oregano lub listkiem bazylii.
Rozgrzewamy piec do 220 stopni, wkładamy do niego obie blachy, obniżamy temperaturę do 210 stopni i pieczemy w nim pizzerinki ok. 15 minut (isch spody muszą być rumiane).

Smacznego!


 

______________________________♥_____________________________

23 komentarze:

  1. Szukałam takich od pewnego czasu, ale zawsze coś mi nie pasowało w przepisie. Twoje biorę w całości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na takie ochotę już od kilku tygodni. ;p
    Domowej roboty, najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne przystawki :) Choć znajac gospodarzy mojej imprezy noworocznej znów będą królować pieczone pierożki :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pizza to moje ulubione danie, przyrządzam albo zamawiam ją przynajmniej raz w miesiącu. Rzeczywiście można ją szybko przygotować. Choć przyznam się, że ciasto zawsze przygotowuje mój mąż więc może dlatego tak ją lubię :). Do moich zadań należy pokrojenie dodatków,a to nie jest praco- i czasochłonne.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  5. Przegryzka w godzinkę :] Jak znam siebie przygotowanie zajęłoby mi około półtorej-dwie godziny, ale i tak wydaje mi się, że warto :] Każdy w końcu lubi pizzę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Sylwio- cieszy Mnie to:)

    Sue- dokładnie!

    Katie- pieczone pierożki? mniam!

    fotografio- szczęściara z Ciebie

    Toczko- :))

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  7. a wiesz, że to jest bardzo dobry pomysł z tymi mini pizzami, biorę w ciemno!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pyszne muszą być :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie takie pyszności dzisiaj przygotuję:) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Narobiłaś mi apetytu! Podoba mi się ten pomysł:). Najlepszego w nowym roku ;*!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczęśliwego, uśmiechniętego i pysznego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia. Naszła mnie ochota na pizzę. Muszę się przyznać, że dopiero niedawno nauczyłam się ją piec :) Bardzo fajny ten sos i pomysł z fasolką i kukurydzą. Tak troszkę po meksykańsku. Lubię te smaki i klimaty. Moja mama robi wyśmienite, mega ostre meksykańskie tortille i wszyscy je uwielbiają. Podpowiem jej, że można też w ten sposób zrobić pizzę :)

    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aaa! Wiesz, co mi to przypomina? Złote czasy podstawówki, kiedy niemal każdego dnia kupowałam w szkolnym sklepiku ciepłą pizzerkę z ketchupem. Muszę zrobić taką sama! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pyszniutkie! Też robiłam podobne ale jeszcze mniejsze chyba byly ;) Dosiego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mmmm świetne takie pizzerki-mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Domowe najlepsze i idealnie pasujące na każdą fajną imprezę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku, jak pani to apetycznie wyszło ;) Też kiedys robiłam i wyszły o wiele gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam chyba wszystkie wypieki z użyciem drożdży! wyglądają bardzo apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Urocze te maleństwa i na pewno smakowite :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.