05.02.2011

Śniadanie:Dziś Światowy Dzień Nutelli


Kto by nie lubił brązowego kremu orzechowego, który nie wymaga przechowywania w lodówce, świetnie krzepi i wcale tak sztucznie (jak pozostali jego przyjaciele) nie smakuje?
Dziś  święto nutelli, u Nas w domu uczciliśmy je bułeczkami.



/ przepis własny, składniki na 12 sztuk pysznych, lekkich drożdżowych bułeczek/

- 70 g stopionego masła
- 250 ml ciepłego mleka
- 500 g mąki
-  12 łyżeczek nutelli
- 50 g cukru
- szczypta soli
-40 g świeżych drożdży
- jajko
- białko

Z odrobiny mąki, mleka, cukru i 40 g świeżych drożdży zrobić rozczyn i odstawić na 10 minut.
Zmiksować jajko razem z cukrem.
W osobnej misce przesiać mąkę do niej dodać wyrośnięty wcześniej rozczyn, masę jajeczną, sól oraz stopione masło. Zagnieść na elastyczne ciasto (jeśli będzie się zbyt mocno kleiło dodać odrobinę mąki).
Ciasto musi być plastyczne. Odstawić na ok. 60 minut- do wyrośnięcia.
Następnie podzielić na 12 równych części, z każdej z nich uformować plauszek i nakładać w środek po łyżce nutelli, dokładnie skleić i uformować kulkę.
Powtórzyć tak jeszcze 11 razy. Wierzch posmarować ubitym białkiem.
Rozgrzać piekarnik do 180-200 st C. i piec do zarumienienia przez ok. 30 minut.
Smacznego!:)

______________________________♥______________________________





32 komentarze:

  1. A ja wyjątkowo postanowiłam nie celebrować dzisiejszego dnia, bo tak naprawdę celebruję go prawie codziennie ;) Ale Twoje bułeczki ( na które też przepis gdzieś zapisałam, potem odłożyłam 'na później') wyglądają świetnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłam baardzo podobne brioszki, na tą samą zresztą okazję ;-)
    Tylko nie wiem co - ale coś mi się pogrzało, i dodałam już wczoraj. Ferie i człowiek nawet nie jest w stanie powiedzieć jaki ma dzisiaj dzień tygodnia, a co dopiero miesiąca...

    OdpowiedzUsuń
  3. Olciku ależ zazdroszczę tych bułeczek:) u mnie dziś gościły muffiny z nutella ale niestety wpisu raczej nie zdążę zrobić:) ...mam nadzieję, zę wkrótce znów coś razem upieczemy:) pozdrawiam Cie Kochana kobietko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bułeczek nie sposób sobie odmówić, ale nutellę zamienię na czekoladę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię nutellę:) W bułeczkach wygląda przepysznie:)
    Mój synek lubi naleśniki z nutellą albo tak wyjadać ze słoiczka :)
    Pozdrowienia Olcik:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jolu- no ja myślę:)

    Arven- hehe, u Mnie jeszcze przed, więc się trzymam;D

    Majanuś- wie co dobre;)
    Buziaki dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  7. O nie miałam pojęcia o takim dniu , Olciaku. Dzięki za informacje.!
    A chciałam zakupić dzisiaj, ale oparłam się pokusie. A miałabym tak dobrą wymówkę jaką jest świętowanie.
    Pozdrawiam pomarańczowo
    A.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypraw Mnie- :) pewnie że byś miała, no to może jutro poświętujesz, albo pojutrze, albo za rok?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem maniaczką nutelli. No i dopiero z Twojego bloga i to o tej porze dowiedziałam się o tym dniu. Lepiej późno niż wcale...no nie :)

    Buziaczki !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Noo.. Z takimi bułeczki to można świętować, a jak!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, za późno się dowiedziałam tym święcie nutelli, nawet jej nie mam.... No nic nie zaszkodzi poświętować jutro:)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://dream-about-muffins.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznaje, ze nie jestem fanka Nutelli, tzn tej kupnej (domowa to co innego ;)), ale buleczki wygladaja naprawde smakowicie i kuszaco! I jaka piekna ta lyzeczka! Cudna :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. nadal mam kawalek brownies czekoladowego z nutella, ktore upieklam w piatek, wiec wyglada na to ze my tez swietujemy;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak sobie pomyślałam że z chęcią bym zjadła taką bułeczkę, poczęstujesz?:)
    Uwielbiam nutelle, ale już jestem za duża i Mama mi nie chce kupować;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nutella w takiej pysznej bułeczce...cóż więcej do szczęścia potrzeba...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Olciaku - świętowanie za rok, to zdecydowanie zbyt odległa perspektywa. Jednak postawię na to "pojutrze" i ślę Buziole bambole
    Ania.

    OdpowiedzUsuń
  17. Korniku- ostatnią dziś rano zjadałam:x

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu- :D i ja też i ja też ślę!

    Iis- fajnie Ci się ułożyło:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dobrze, że są takie święta :) Zapraszamy do nowego portalu kulinarno-fotograficznego http://wykrywacz-smaku.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  20. był taki czas, że nutellę jadałam łyżkami. Rzadziej z bułką, rzadziej z chlebem. Łyżką lub palcem :) ukradkiem. Gdy nikt nie patrzył :)

    mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja nie lubię :P I co mi zrobisz? :D
    Poważnie nie lubię. Za słodka i za mało czekoladowa.
    Spróbuję sobie zrobić po swojemu :D

    Całus :*

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam nutelle, wiec takie buleczki schrupalabym z checia! buziak

    OdpowiedzUsuń
  23. No czego to ludzie nie wymyślą. A wiesz, że ja nigdy nie przepadałam za tym specjałem. Wolę te bardziej wytrawne smarowidła czekoladowe, ale te twoje bułki, czemu nie! Pozdrawiam Olciaku.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedy w domu brak czekolady nutella śmiało ją zastępuje. Idealna na rozpoczęcie dnia, ma się wrażenie że daje dużo energii.
    Oh uwielbiamy ją i zgadzamy się z Tobą, że jej smak nie jest sztuczny.
    Oj smacznie u Ciebie jak zwykle :)

    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  25. Polcia- ja ostatnio nie lubię gorzkiej, coś mi się znów poprzestawiało i teraz mniej zdrową - mleczną uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Gospodarno- a wiesz, ja mam też maminą nutellę z węgierek pod ręką. Z nią też by się świetnie udały i co najważniejsze, zdrowsze by były:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Smakowite są takie bułeczki na leniwe niedzielne śniadanko, ale i teraz na deser bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Olciku, drożdzowe bułeczki z nutellą - to smakuje jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.