23.11.2010

Ciastko policjanta, pieczone!


Donut, czyli słynne amerykańskie ciastko policjanta. Pierwotnie dość sporych rozmiarów, ociekające kolorowym lukrem i tłuste, czasem z posypką.
Oczywiście  niekoniecznie, bo podobne możemy sobie upiec w domu. I nie mam na myśli pieczenia smażenia w głębokim tłuszczu.
Istnieje też inny, prostszy sposób.. mianowicie upieczenie ich w foremkach, prawie tak jak muffinki.
Żeby ciastka się Nam upiekły potrzebne są jedynie: foremka, składniki, odpowiednia temperatura i dobre chęci.



Przepis cytuję za Anią 

Przepis na 12 sztuk:

100 g mąki pszennej
60 g cukru pudru 
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
85 ml mleka
1 rozbełtane jajko
25 g rozpuszczonego masła 
1/2 łyżeczki esencji waniliowej
lukier do polania
kolorowe perełki do posypania

Do miski wsypujemy suche składniki. Dodajemy mleko, jajko, masło i esencję waniliową.
Ciasto wlewałam łyżką do foremki.
Piekarnik nagrzałam do 200 stopni. Piekły się ok. 20 min.
Ciepłe polewamy lukrem i posypujemy kolorowymi perełkami.

Smacznego:)!



Ps: A co tam, pokażę Wam jeszcze formę, bo może ktoś być ciekawy;)
Bardzo chciałam ją mieć. I tak marząc sobie.. po 2 tygodniach przypadkiem ją dorwałam.


______________________________♥______________________________


30 komentarzy:

  1. Olcik, może został Ci jeden? z chęcią bym zjadła :) a foremka super, bardzo bym taką chciała, bo niestety smażenie w głębokim tłuszczu odrzuca mnie skutecznie od zrobienia takich donutów :(

    OdpowiedzUsuń
  2. dobre,dobre ,bardzo dobre

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają idealnie, Olciu! A zdradzisz mi, gdzie zdobyłaś taką foremkę? ;)

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem fanką pączków, ale pieczone w ten sposób zjadłabym z miłą chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. aaa tez chce taka foremke!!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam odchudzone wersje mojego ulubionego jedzonka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mniami, mniami!! a gdzie można taką foremkę kupić? ja też chcę! (;

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wyglądają! Mam taką formę i już raz próbowałam, ale trochę suche wyszły. Będę jeszcze próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. a czym można zastąpić takie foremki ? :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie się zastanawiałam jak to możliwe, że w muffinkowej formie wyszły Ci pączki z dziurką :)
    Na blogach amerykańskich teraz króluje książeczka Pączki, niewielkich gabarytów, ale mnóstwo pomysłów na pączki i te klasyczne i te mniej. Coś mi się wydaje, że by Ci się spodobała.
    A pączki piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Heh, fajne te policyjne pączki !:))
    Oni się nimi zawsze fajnie na filmach zajadają;)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O mamo, kocham donuty.
    Nawet po tym, jak kiedyś będąc na lotnisku zjadłam trzy (!) w Dunkin' Donuts (jak ktoś jadł to wie jak potwornie słodkie są) a i tak mi mało.
    A jak sobie pomyślę że mogłabym je upiec sama...o rany. Weź mi pożycz do jutra tą formę.. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiedzialam, ze taka forma istnieje, i ze tak latwo mozna je upiec w domu. Narobilas mi na nie ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale pychotki:) wygladaja cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja tez chce taką foremkę!! :) Olciaku, gdzie to cudo kupić?

    OdpowiedzUsuń
  17. Też nie lubię smażenia pączków ! Super ta forma ! I pączusie też :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciasto policjanta... hahahahaha... mnie sie kojarzy z "Miasteczkiem Twin Peaks" jak najbardziej i najprzystojniejszym Agentem Cooperem z mlodzienczych lat!

    OdpowiedzUsuń
  19. fajny przepis :D też sobie ostatnio taką formę kupiłam - były w Lidlu;) na pewno przepis wypróbuję w przyszły weekend, bo na ten już kuchennych planów mam bardzo dużo;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo podoba mi się 'niebieskie' zdjęcie :) tak lubię :) pozdrawiam gorąco chmurkę!

    OdpowiedzUsuń
  21. W Lidlu były, ale z tego co wiem, to firma Tescoma je produkuje;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tomaszu- a dziękuję, dziękuję wiesz .. to jeszcze jedno z tych " 18 st. na dworzu":)

    OdpowiedzUsuń
  23. oj zjadłaby takiego donuta, a nawet dwa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Olciaku piękne donuty. Kojarzy mnie się najbardziej z Simpsonem, który wcinał je nagminnie nie będąc policjantem.
    Wyglądają smakowicie a tu Adwent niedługo.
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  25. Graziose queste ciambelle americane ti sono venute davvero bene, un bacio carissima ciao

    OdpowiedzUsuń
  26. Olcia, zaintrygowal mnie tytul, w zyciu bym nie zgadla o co chodzi :)) To jest mysl z tym pieczeniem, moja sis nawet miala jakas specjalna elektryczna forme w stylu gofrownicy, ale ponoc to cale swietnie nie dzialalo, chyba taka foremka to jest to... Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  27. Basiu- a wiem, wiem o co chodzi.. pewnie zawsze można obok upiec np. muffiny. Jak szaleć to szaleć, a co!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. to już wiem na co jest taka forma :)
    strasznie mi się podobają takie pączki. i rzeczywiście jak słyszę samą nazwę, to przed oczami widzę jakiegoś "szeryfa" :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspaniale ci się upiekły a co do foremki, to możesz ja wykorzystać do pieczenia ponczowych. Wychodzą idealne i takie w sam raz na potrzeby łasucha :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ładne, Ola!

    Ale w wersji polskiej/spolszczonej one już raczej funkcjonują jako donaty, nie donuty. Tak na wszelki wypadem mówię, nie miej mi za złe :)

    POzdrowienia cieplutkie ślę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.