18.09.2010

Wrześniowy czar i glazurowana marchewka z kozim serem

Przesadzam wrzosy, kupuję kawiarkę i nową płytę Brodki, zachwycam się pięknym wrześniowym słońcem, odkrywam pyszne warzywne dania, wracam do wspomnień z wakacji, odpędzam myśli o deszczu i mgłach, z owoców królują w Naszej kuchni teraz  śliwki i winogrona, dostaję kolejne maliny, znajduję pierwszego kasztana, żółty listek buku i koralowe koraliki kaliny, chodzę w szaliku, ale za to bez skarpetek.

Wrzesień jest podobny do sierpnia, ale trochę inny- z pewnością zimniejszy. To taki ostatni podmuch lata z aspiracją na złotą, polską jesień.




Glazurowana marchewka z kozim serem

300 g marchwi, obranej i pokrojonej w słupki
szczypta suszonego imbiru lub 1/2 łyżeczki  przyprawy garam masala
1 łyżka masła
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka dowolnych świeżych ziół, posiekanych (ja lubię koperek)

Opcjonalnie: 1 łyżka pokruszonego koziego sera, fety, itp

Masło rozpuścić na patelni, dodać imbir, cukier i sól, poddusić 1 minutę. Dodać marchew, obtoczyć w maśle, podsmażyć kolejne 2 minuty. Wlać tyle wody, by przykryła marchew. Doprowadzić do wrzenia, przykryć przykrywką i gotować 10-12 minut, co jakiś czas mieszając, by marchew się nie spaliła.
Marchewka powinna wchłonąć całą wodę i lekko się skarmelizować. Wymieszać z ziołami, przełożyć na talerz, posypać serem.

Smacznego!



______________________________♥______________________________


 * za super przepis dziękuję Lisce

21 komentarzy:

  1. lubię marchewkę pod każdą postacią, a jesień tylko złotą;) piękne zdjęcia:))

    OdpowiedzUsuń
  2. To tak jak ja;)
    Dziękuję
    Pozdrowienia Ilciu:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale nabrałam ochoty na glazurowaną marchewkę !
    A skarpetki załóż, bo się przeziębisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowna ta marcheweczka. mniam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia. Taka właśnie powinna być jesień.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajny sposób na marchewkę! w dodatku z kozim serem - coś co lubię (:

    a wrzesień lubię jeśli tylko nie ma przewagi deszczu nad słońcem (;

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tam i tak najbardziej lubię wiosnę :) i taka marchewkę też :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwsze zdjęcie jest wspaniałe.. zauroczyło mnie na maxa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszna marcheweczka ,mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja lubię wrzesień, tyle tylko, że mi nie przypomina sierpnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię kozi ser, w połączeniu z marchewką wygląda wybornie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmm Olu, taka marchewka to idelny kolor na jesien :) Ja bym jednak zjadla taka siedzac w skarpetkach na nogach :DD

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł na marchewkę, Olciu.

    Dzisiaj było tak cudnie ciepło, że chodziłam w podkoszulku z krótkim rękawem. I bez skarpetek, tak. Byleby jak najdłużej...

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ech, a ja codziennie ostatnio wracam do domu przemoczona i stwierdzam że rzeczywiście bez skarpetek byłoby praktyczniej, bo bose nogi szybciej schną :D Ale zimnooo..
    Piękne skarby jesieni Olciku na Twoich zdjęciach :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. a dla mnie to czas, jeszcze nie szalikow, a apaszek, ktore uwielbiam! :-) p.s. Twoja marcheweczka wyglada super :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna ta marchewka i cudowna jesień w Twoim wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze żałuję, że przez internet nie mogę poczuć zapachu, a te zdjęcia tak kuszą... Prawdziwie jesienne :)

    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  18. to musi byc pyszne połączenie !

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję Wam za komentarze i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Wszystkie z uwagą czytam, choć nie zawsze mogę odpisać. Jeśli masz jakieś pytanie napisz na maila waniliowachmurka@gmail.com
Zapraszam też na fanpejdż Waniliowej Chmurki na Facebooku.

Blogger template designed By The Sunday Studio.